Miasto rozpoczyna walkę z żebrakami. Właśnie rusza akcja informacyjna, która będzie uświadamiać, że dawaniem, nie pomagamy, a strażnicy miejscy i policjanci będą legitymować naciągaczy.
Lato to najlepszy czas dla żebraków. Najwięcej z nich przyjeżdża z Europy Wschodniej. Żebrzą mężczyźni, kobiety i niestety - dzieci. Czasami proszą o pieniądze ukazując kalectwo, posiłkują się także symbolami religijnymi. Najczęściej żebrzą w okolicach dworca i Rynku.
Celem kampanii nie jest likwidacja zjawiska, a uświadamianie, że dając żebrakom pieniądze, nie pomagamy, a zachęcamy ich do tego procederu pokazując, że jest skuteczny. -Dając pieniądze żebrzącym dzieciom, wspieramy tak naprawdę dorosłych, którzy wykorzystują je, by łatwo i szybko zarobić nawet kilkaset złotych dziennie. Paradoksalnie przyczyniamy się do opłacalności tego procederu i skazujemy je na brak dzieciństwa powiedział Gazecie Wyborczej Paweł Czuma, dyrektor Biura Prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
Miasto chce przekonać tych, którzy odmawiając wsparcia żebrzącym mają wyrzuty sumienia, że mimo często złego samopoczucia, robią dobrze. Autorzy kampanii wskazują inne formy pomocy potrzebującym. Pomóc można na przykład przekazując 1 proc. podatku na organizację pożytku publicznego, lub wpłacając na ich konto pieniądze.
Do akcji została zaangażowana – oprócz Straży Miejskiej i policji, które będą legitymować żebrzących – Straż Graniczna. Jest to konieczne, ponieważ zaobserwowano, że zorganizowane grupy obcokrajowców przemieszczają się po Unii Europejskiej i osiadają na dłuższy czas w konkretnych miastach by zajmować się żebractwem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze