Mieszkankę Stabłowic zaniepokoiła wycinka drzew w lesie przy ulicy Fieldorfa. Sprawdziliśmy, czy jest ona prowadzona legalnie.
"Dziś podczas biegania przy ulicy Fieldorfa zauważyłam, że Panowie ze srebrnego pickupa wycinają drzewa w lesie Stabłowickim. Brak jakiejkolwiek tabliczki informacyjnej o prowadzonej wycince i fakt, że mamy okres godowy czy lęgowy niektórych odmian ptactwa lekko mnie zaniepokoił. Panowie stwierdzili, że mogą wycinać drzewa do konca marca - napisała we wtorek na Facebooku pani Patrycja, mieszkanka Stabłowic.
- Dostałam telefon do leśniczego, który radośnie stwierdził, że Panowie nie wyrobili się z wycinką i dlatego kontynuują ją dalej pomimo zakazu i braku tablic informacyjnych o prowadzonych działaniach. Leśniczy obiecał, że załatwi sprawę z Panami i zatrzyma wycinkę. Jeśli ktoś z Państwa zauważy, że pomimo obietnic dalej ona trwa, zachęcam do zgłaszania sprawy odpowiednim organom - dodała.
Na pytanie o legalność tej wycinki, zadane miastu, odpowiedział Marek Szempliński, rzecznik Zarządu Zieleni Miejskiej.
- W lesie Stabłowickim było kończone tzw. czyszczenie młodnika. Polega ono na selekcji i usunięciu uschłych, chorych, niepożądanych drzew, z młodnika, czyli około dwumetrowych. Takie działania nie wymagają decyzji administracyjnej. Niemniej po otrzymaniu informacji od mieszkanki nasz inspektor upewnił się, że prace prowadzone są wyłącznie w opisanym obszarze - uspokaja Szempliński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze