Na początku lipca w Budapeszcie odbyły się 5. mistrzostwa świata w crossmintonie, odmianie standardowego badmintona. W jednej z kategorii wiekowych, w deblu, zwyciężyło dwóch wrocławian - Jacek Wróbel i Grzegorz Chmielewski, zawodnicy klub BadBats.
Crossminton od swojego pierwowzoru różni się m.in. tym, że nie ma siatki, a korty zawodników oddalone są od siebie o 10 metrów. Dawniej nazywany był speed badmintonem, ponieważ sport ten posiada dynamikę tenisa ziemnego. Rakietki do gry, lotki i technika są też inne niż w standardowym badmintonie. Jedna zasada jest jednak dla wszystkich sportów wspólna - trzeba pokonać pozostałych rywali.
W Budapeszcie do walki stanęło 520 zawodników z 25 krajów, a łącznie podczas zawodów rozegrano 1020 meczów. Wrocławianie startowali w deblu, w kategorii +40. Reprezentanci BadBats pokonywali kolejnych rywali, a w decydujących spotkaniach - w półfinale i finale - wygrali do zera, pokonując najpierw Bojana Jermana i Alena Baumkirhera, a w meczu o złoto Dariusza i Artura Nowogórskich. Ich triumf nie jest dużym zaskoczeniem, bo byli faworytami do mistrzostwa. Tym samym wrocławianie obronili tytuł wywalczony przed dwoma laty w Warszawie.
Kolejne mistrzostwa odbędą się w 2021 roku w Tokio, a przed Jackiem Wróblem i Grzegorzem Chmielewskim także rywalizacja w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Warto dodać, że Jacek Wróbel na co dzień jest policjantem wrocławskiego pionu kryminalnego, który już od 28 lat wypełnia słowa policyjnej roty ślubowania. Funkcjonariusz zdążył już wychować niejedno pokolenie wrocławskich kryminalnych, ucząc ich policyjnego fachu. Crossminton trenuje od 10 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze