Reklama

Wrocławskie MPK buduje siłownię. Radny, który żądał wyjaśnień, został wyśmiany

04/03/2021 08:56

Dzięki zwiększeniu przez miasto budżetu na transport publiczny, wrocławskie MPK w ostatnim czasie więcej pieniędzy może przeznaczać na remonty torowisk i modernizację taboru. Bardziej nietypową inwestycją miejskiego przewoźnika jest budowa siłowni zapowiedziana jakiś czas temu przez prezesa Krzysztofa Balawejdera. Wyjaśnień w tej sprawie zażądał jeden z opozycyjnych radnych miejskich. W odpowiedzi otrzymał od prezesa miejskiej spółki dwa memy.

Radni miejscy poza uchwalaniem prawa miejscowego i budżetu miasta, mają również możliwość kontrolowania działań i wydatków miasta oraz miejskich spółek. Z tej możliwości skorzystał opozycyjny radny Andrzej Kilijanek, chcąc poznać szczegóły budowy siłowni przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu.


Polityk PiS zapytał m.in. o koszty budowy i utrzymania siłowni oraz zasadność tej inwestycji, biorąc pod uwagę fakt, że pracownicy miejskiej spółki mogą korzystać z obiektów sportowych w ramach programu MultiSport.

Reklama

W odpowiedzi magistratu na zapytanie napisano, że Gmina Wrocław nie dysponuje informacjami na temat tej inwestycji. – MPK Sp. z o.o. jest spółką prawa handlowego, w której co do zasady, sprawami należącymi do zakresu zwykłych czynności zajmuje się zarząd. Zadanie polegające na budowie siłowni należy zaliczyć do zwykłych czynności zarządu, co do których nie jest wymagana zgoda wspólnika, w tym przypadku Gminy Wrocław – wytłumaczyła Aleksandra Urban-Stromich, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego UM Wrocławia.


„Przeszedł obok siłowni MPK...”


W czwartek rano do zapytania radnego na Facebooku odniósł się też sam prezes MPK Krzysztof Balawejder, który choć zaznaczył, że jest to odpowiedź nieoficjalna (oficjalną obiecał przesłać drogą formalną), to sprawę opisał w poście publicznym, który jest skierowany nie tylko do najbliższych znajomych, ale wszystkich, którzy wejdą na facebookowy profil prezesa miejskiej spółki.

Reklama

Balawejder wyjaśnia, że siłownia powstaje na wniosek pracowników MPK i jest budowana z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Koszt remontu pomieszczeń i wyposażenia to 28 tys. zł.


W odpowiedzi prezesa MPK nie brakuje też uszczypliwości w stosunku do pytającego radnego. – W tej sytuacji, choć to siłownia pracownicza, to dla Pana Radnego zrobię wyjątek i z przyjemnością zostanę trenerem personalnym. Moje sukcesy treningowe są na razie równie spektakularne, jak Pana kariera polityczna, zatem sporo pracy przed nami – pisze w swoim poście Balawejder , a pod wpisem umieszcza dwa memy, w tym zdjęcie radnego Andrzeja Kilijanka z podpisem: „Przeszedł obok siłowni MPK, dostał zakwasów”. Prosi też, żeby opozycja trzymała się z dala od pieniędzy z funduszu socjalnego. – Trzymajcie się z dala od tej kasy, jej nam nie zabierzecie – napisał prezes.

Reklama



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości