Pół miliona złotych zadośćuczynienia mają zapłacić ofierze przemocy i gwałtów w sierocińcu siostry bromeuszki z Trzebnicy, ich ubezpieczyciel (PZU) oraz siostra Bernadetta, kierująca przed laty ośrodkiem, w którym dochodziło do przestępstw.
Taki nieprawomocny jeszcze wyrok zapadł w poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie. To finał głośnej sprawy opisanej m.in. w książce Justyny Kopińskiej "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie". Prokuratura ustaliła, że w prowadzonym przez boromeuszki z Trzebnicy ośrodku dla dzieci w Zabrzu zakonnice znęcały się nad swoimi wychowankami, a do tego przymykały oko na gwałty i akty agresji między nimi.
- Do ośrodka trafiłem po jednej z imprez u rodziców. Miałem 1,5 roku. Siostry mówiły: twoja stara jest nic niewarta, jesteś debilem, ułomem, gnojem. Biły za wszystko. Najgorzej, jeśli zsikałeś się do łóżka w nocy albo byłeś głośno. Lubiły bezwzględną ciszę - opowiadał Justynie Kopińskiej pan Paweł, który teraz wywalczył zadośćuczynienie od zakonnic i ich ubezpieczyciela. Dalej wspominał, że boromeuszki czasem prosiły o pomoc innych wychowanków.- Dajcie im nauczkę - mówiły. Wtedy prowadzili nas na gwiazdę. Tak mówiliśmy na strych z gwiazdą na podłodze. Chłopcy nas tam rozbierali, bili, do krwi. Siostry patrzyły. Czasem siostra Bernadetta tak mnie pobiła, że nie mogłem chodzić do szkoły. Raz wzięła drewniany wieszak. Biła po całym ciele. Już nie pamiętam, za co. Ale najgorsze były uderzenia w głowę. Tak jakby chciała dostać się do środka - opowiadał ze szczegółami. Jego gehenna trwała 12 lat.
Ośrodkiem kierowała Agnieszka F., która po wstąpieniu do zgromadzenia przyjęła imię Bernadetta. Została skazana na dwa lata więzienia za znęcanie się nad podopiecznymi ośrodka wychowawczego w Zabrzu i dopuszczanie do gwałtów między wychowankami. Próbowała unikać odsiadki, ale wreszcie trafiła za kratki. Wyrok już odsiedziała. Nie została wydalona z zakonu. Cały czas przebywa w klasztorze w Trzebnicy.
Pan Paweł jest dziś dorosłym człowiekiem. Wyjechał z Polski. - Dzieje się historia - skomentowała poniedziałkowy wyrok Justyna Kopińska, autorka książki "Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie". - To pierwszy w Polsce tak wysoki wyrok dla ofiary przemocy w sierocińcu - dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze