Porażki w meczach derbowych bolą szczególnie mocno. Zwłaszcza, gdy mierzą się w nich zespoły, które rywalizują od lat i których kibice darzą się nienawiścią. Piłkarze Śląska Wrocław muszą teraz przełknąć taką gorzką pigułkę. Zagrali kiepski mecz i zasłużenie przegrali z Zagłębiem Lubin 0:2.
Zespół trenera Stanislava Levego zagrał z Zagłębiem bez dwóch podstawowych piłkarzy. Kontuzja wykluczyła z gry bramkarza Mariana Kelemena i pomocnika Piotra Ćwielonga. Ale te ubytki nijak nie usprawiedliwiają fatalnej dyspozycji Śląska w potyczce derbowej. Wrocławianie grali niedokładnie, w ataku kompletnie brakowało im pomysłu na sforsowanie obrony lubinian. Śląsk miewał tylko przebłyski, ale to było zbyt mało, by pokonać ambitne, zdeterminowane Zagłębie. "Miedziowi" też nie pokazali we Wrocławiu niczego szczególnego. Ale prezentowali się lepiej niż Śląsk, grali dokładniej i z większą ambicją, potrafili też wykreować sobie sytuacje strzeleckie. Dwie z nich zamienili na gole, co wystarczyło, by pokonać Śląsk na jego boisku. A wrocławianie mogli przyjąć jeszcze więcej ciosów, ale kilka razy świetnie interweniował bramkarz Rafał Gikiewicz. Trener Levy ma teraz o czym myśleć - porażka zepchnęła jego zespół na szóste miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy, a Śląsk gra w kratkę i mecze niezłe przeplata z bardzo słabymi.
Zobaczcie, jak relacjonowaliśmy na żywo mecz Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin:
Koniec meczu. Śląsk zasłużenie przegrał z Zagłębiem Lubin. To porażka bolesna tym bardziej, że poniesiona w derbach regionu. Zagłębie pokazało się w niedzielę jako zespół lepiej zorganizowany na każdej połowie boiska, a przede wszystkim grający dokładniej. Na Śląsk to wystarczyło.
90.+3. Strzela Sernas, świetnie broni to Gikiewicz.
87. Szymon Pawłowski, strzał, piłka w bramce Śląska. I już wiemy na sto procent, kto zwyciężył w derbach Dolnego Śląska.
82. Chcielibyśmy napisać, że Śląsk gra dziś dobrze. Ale nie przejdzie nam to przez klawiaturę. Mistrzowie Polski słabują z każdą minutą. I nie potrafią sobie poradzić z ambitnym, ale przecież do tej pory słabującym w lidze Zagłębiem.
81. Ostre dośrodkowanie Soboty w pole karne, łapie to Gliwa.
79. Żółta kartka dla Sochy. Oj, Tuchev zapamięta to starcie z obrońcą Śląska.
75. Kowalczyk! Miał czas, ułożył sobie piłkę, ale z kilkunastu metrów posłał piłkę ponad bramką Zagłębia.
71. Dwie zmiany w Śląsku: Diaz za Patejuka, Stevanović za Elsnera.
69. Rafał Gikiewicz show! Bramkarz Śląska najpierw w świetnym stylu broni strzał Szymona Pawłowskiego w sytuacji sam na sam, potem radzi sobie ze strzałem Tuncheva z kilku metrów. Gikiewicz ma dziś dużo odwagi, potrafił nawet wybiec poza pole karne i... odbić piłkę głową, przerywając akcję Zagłębia.
66. Na sektorze fanów Zagłębia huk, jak od bębnów na galerze. Zagadka dnia: jak kibice z Lubina wnieśli na sektor tyle rac i petard, skoro jest to zakazane?
63. Kibice obu ekip "pozdrawiają się". Gdyby ktoś nie wiedział, jak można zbluzgać fana rywala, ten niech żałuje, że nie ma go na dzisiejszym meczu. To dobry materiał poglądowy. Wybaczcie nam Państwo kpinę - wiemy, że stadion to nie teatr, ale czy od razu musi być jak plac pod budką z piwem?
61. Mila! Kapitan Śląska nie sięgnął piłki zagranej ze skrzydła przez Gikiewicza na jedenasty metr, tylko lekko ją trącił i minimalnie spudłował.
60. Elsner! Słoweniec poradził sobie z przyjęciem piłki w polu karnym Zagłębia mimo asysty dwóch rywali, ale nie zdołał dobrze jej uderzyć i Gliwa obronił. To mógł być gol na 1:1. Warto dodać, że świetnym dośrodkowaniem popisał się Tadeusz Socha.
55. Gorąco pod bramką Śląska - dobre podanie ze środka pola, Kowalczyk przysnął i nie przeciął tej piłki, Pawłowski strzelił z ostrego kąta, Gikiewicz podbił jeszcze piłkę i wybił ją na róg.
50. Wreszcie dobra akcja Śląska! Socha przedarł się w pole karne i szykował do dośrodkowania, piłkę na róg wybił Costa. Po kornerze głową strzelał Kaźmierczak, ale za mocno.
48. Jodłowiec! Szkoda, strzał obok bramki.
45. Koniec pierwszej połowy. Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 0:1. Widzimy się za 15 minut.
41. W niedzielę piłkarskie święto także w Wielkiej Brytanii - mowa o derbach Liverpoolu. Tam dopiero jest sporo emocji, jeszcze nie ma przerwy, a już padły cztery gole i Everton remisuje z Liverpool FC 2:2. Na takim meczu można marznąć, bo potyczka Śląska z Zagłębiem jakoś nie przekonuje do tego, by poddawać się przymusowej krioterapii.
38. Ależ okazja dla Śląska! Dobrze dośrodkował Patejuk, głową strzelał Mila, bramkarz Zagłębia Gliwa musiał solidnie się napracować, by sparować to uderzenie.
36. Śląsk przegrywa, ale pocieszające jest, że wrocławianie prezentują się dziś w miarę dobrze. I na pewno powalczą o wyrównanie strat. Tymczasem rzut wolny dla Zagłębia, z dystansu uderza Małkowski - prosto w ręce Rafała Gikiewicza.
31. No i stało się - mamy pierwszego gola w tym meczu. Wynik spotkania otwiera Zagłębie Lubin nogą napastnika Michala Papadopulosa. Napastnik "Miedziowych" jak rasowy snajper wyczekał Rafała Gikiewicza i posłał piłkę tuż przy słupku bramki Śląska.
28. Łukasz Gikiewicz był bliski gola, popędził do piłki zagranej za plecy obrońców Zagłębia, ale bramkarz lubinian Michał Gliwa dobrze przeczytał grę i wyjściem poza pole karne zażegnał niebezpieczeństwo.
25. Karny? Sędzia Raczkowski milczy. Łukasz Gikiewicz gorąco przekonywał arbitra, że piłka trafiła obrońcę Zagłębia Adama Banasia w rękę. Ale nic nie wywalczył.
24. Kaźmierczak z dystansu, Gliwa odbija piłkę, korner dla Śląska. Trochę się zakotłowało pod lubińską bramką, ale na zamieszaniu się skończyło.
21. Krótko rozegrany korner Zagłębia, pomysł niezły, ale wykonanie dość mierne i Sylwester Patejuk wybija piłkę z pola karnego Śląska.
18. Żółta kartka dla Macieja Małkowskiego, który ostro potraktował wbiegającego w pole karne Tadeusza Sochę. Rzut wolny dla Ślaska, obrońcy Zagłębia na posterunku - poradzili sobie z zagrożeniem.
16. Na trybunach Stadionu Miejskiego dziś ok. 20 tys. kibiców. Trybuna B, czyli sektor fanatyków Śląska, pęka dziś w szwach. Są flagi, nadal słychać petardy, była oprawa. Atmosfera może się podobać.
15. Jiri Bilek strzela z dystansu, Rafał Gikiewicz pewnie łapie piłkę po tym uderzeniu. Po chwili sprytnym lobem z rzutu wolnego popisał się Sebastian Mila, ale bramkarz Zagłębia nie miał problemów z tym strzałem.
14. Śląsk gra dziś bez Mariana Kelemena i Piotra Ćwielonga. Obaj narzekają na urazy i lekarze nie wyrazili zgody na ich występ w tym meczu. W składzie mistrzów Polski znalazł się za to, wracający po kontuzji, Argentyńczyk Cristian Omar Diaz.
12. Rzut wolny dla Zagłębia, po dośrodkowaniu głową strzelał Aleksandar Tunchev, ale za mocno i Rafał Gikiewicz nie musiał interweniować.
10. Na trybunach Stadionu Miejskiego we Wrocławiu fiesta. Kibice Śląska przygotowali efektowną oprawę, z trybun co rusz słychać huk wybuchających petard. Zastanawiamy się, jak kibice wnieśli je na stadion. Niestety, słychać też bluzgi kibiców pod swoim adresem. Ale taka już specyfika meczów Ślaska z Zagłębiem.
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 0:2 (0:1)
Bramki: Papadopulos (31.), Pawłowski (87.).
Śląsk Wrocław: R.Gikiewicz - Socha, M. Kowalczyk, Jodłowiec, Mraz - Sobota, Elsner (71. Stevanović), Kaźmierczak, Mila, Patejuk (71. Cristian Diaz) - Ł. Gikiewicz.
Zagłębie Lubin: Gliwa - Costa (71. Lira), Banaś, Tunchev, Vidanov - Pawłowski, Bilek, Jeż, Małowski - Papadopoulos (90. Sernas), Woźniak (82. Wilczek).
Żółte kartki: Mraz, Socha - Małkowski, Woźniak, Vidanov.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: ok. 20 tys.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze