Takiego treningu w piłkarskim Śląsku jeszcze nie było. Na środowych zajęciach pojawił się wrocławski bokser Mateusz Masternak.
Niepokonany dotąd w zawodowej karierze bokser Mateusz Masternak właśnie przygotowuje się do starcia o mistrzostwo Europy w wadze junior ciężkiej z Aleksandrem Aleksiejewem. Kalendarz ma więc napięty, ale dał się namówić na udział w zajęciach Śląska. Bokser poprowadził siłowo-koordynacyjną część treningu mistrzów Polski.
Zaczęło się od tradycyjnej rozgrzewki, po której Masternak zarządził szereg typowych ćwiczeń bokserskich. Podzieleni na pary zawodnicy musieli m.in. wykazać się nie lada refleksem i instynktem, by klepnąć partnera w kolano lub w głowę. Jedno z ćwiczeń polegało na wyskoku z pozycji leżącej i uderzaniu w otwarte dłonie kolegi z pary. Nietypowe dla piłkarzy zajęcia sprawiły zawodnikom dużo radości.
- Było sporo śmiechu, ale też dużo ciężkiej pracy. Boks to naprawdę trudny sport. Dzisiaj mieliśmy przedsmak tego, z czym na co dzień stykają się zawodowi bokserzy. Normalnie tak nie ćwiczymy, ale wiele z tych zajęć może nam się przydać. W każdym sporcie są elementy, które da się przenieść na pole piłki nożnej. Z Tomaszem Hryńczukiem podpatrzyliśmy na przykład fajny trening na mięśnie brzucha, który będziemy chcieli wprowadzić na stałe - mówił po treningu bramkarz Śląska Rafał Gikiewicz.
Na koniec wspólnych zajęć Masternak stoczył walkę z Przemysławem Kaźmierczakiem. Oczywiście była to tylko walka pozorowana. Co ciekawe, bokser chwalił pomocnika Śląska i zaproponował mu kilka prawdziwych sparingów. - Jestem przekonany, że Mateusz ma lepszych partnerów do walki niż ja. Na pewno jednak chciałbym kiedyś przekonać się o tym, jak to jest wyjść na prawdziwy bokserski ring - mówił z uśmiechem Kaźmierczak.
Zanim Mateusz Masternak opuścił boisko treningowe, piłkarze zaprosili go do popularnej gry w "dziadka". I okazało się, że gra w piłkę nożną nie jest bokserowi obca. Po zajęciach bokserski mistrz komentował: - Czułem się nieco stremowany, gdy tyle gwiazd stało przede mną. Chłopcy jednak bardzo miło mnie przyjęli, za co jestem im wdzięczny. Widać, że piłkarze Śląska są bardzo dobrzy pod względem koordynacyjnym. Musiałem mocno się spiąć, by nie okazać się od nich gorszy w elementach, które u boksera są bardzo istotne.
Wiele wskazuje, że nie było to ostatnie spotkanie piłkarzy Śląska z Masternakiem. Trener Stanislav Levy planuje bowiem w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej zajęcia bokserskie, które mają poprawić siłę i wytrzymałość wrocławskich graczy.
mw
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze