Reklama

Zawodnicy Śląska Wrocław przepraszają Legię Warszawa

16/08/2012 00:00

Piłkarze Śląska wydali oświadczenie, w którym przepraszają Legię Warszawa. Chodzi o wulgarne przyśpiewki podczas mistrzowskiej fety w Rynku, śpiewane wspólnie z kibicami pod adresem zespołu ze stolicy.

Na oficjalnej internetowej stronie piłkarskiego Śląska pojawiło się specjalne oświadczenie. Można w nim przeczytać między innymi: "Niniejszym oświadczeniem chcielibyśmy wyrazić ubolewanie i złożyć przeprosiny za udział w publicznym śpiewaniu przyśpiewki kibicowskiej, która była obraźliwa dla Legii Warszawa, jej kibiców, zawodników i działaczy. Każdy, kto jest związany ze sportem wie, iż zdążają się sytuacje, w których emocje wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. W takich chwilach ludzie potrafią popełnić błąd i zrobić rzeczy, na które w normalnych okolicznościach nigdy by sobie nie pozwolili. Przyznajemy się, że uczestniczyliśmy w publicznym śpiewaniu kibicowskiej przyśpiewki obraźliwej dla Legii Warszawa, jej kibiców, zawodników i działaczy. Nie byliśmy jednak pomysłodawcami ani prowodyrami tego czynu, lecz lekkomyślnie włączyliśmy się w śpiewanie obraźliwego tekstu".

Pod oświadczeniem podpisanych jest sześciu zawodników Śląska, który zostali ukarani za całe zdarzenie - Sebastian Mila, Łukasz i Rafał Gikiewiczowie, Mariusz Pawelec, Patrik Mraz oraz Dalibor Stevanović.


Przypomnijmy, że Mila będzie musiał pauzować cztery mecze, bracia Gikiewiczowie i Pawelec trzy, a Mraz ze Stevanoviciem dwa. Poza tym wszyscy zostali ukarani też finansowo.

- Kiedy się dowiedziałem, że mam zostać zawieszony, myślałem, że sobie ze mnie żarty robią w klubie. Ale okazało się, że nie. Dla mnie to najdziwniejsza decyzja z jaką się spotkałem - komentuje Dalibor Stevanović, który w języku polskim zna zaledwie kilka słów.

Jak więc mógł śpiewać piosenkę o Legii? A skoro komisja ligi uznała, że pomocnik Śląska doskonale wiedział, co śpiewał i należała mu się kara, dlaczego ta kara jest mniejsza niż w przypadku Pawelca, czy braci Gikiewiczów? Można rozumieć, że większą karę dostał kapitan zespołu Mila, ale reszta powinna chyba zostać potraktowana tak samo. Jest tu pewna sprzeczność.

Fakt jest taki, że w najbliższą sobotę w meczu z Widzewem w Łodzi cała szóstka nie będzie mogła zagrać. Z naszych informacji wynika, że włodarze klubu po tym spotkaniu chcą się ponownie odwołać i liczą, że kara zostanie zmniejszona.


Mariusz Wiśniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości