Śląsk w sparingu ze Ślęzą wygrał na Oporowskiej 2:0. Pierwszego gola dla mistrzów Polski zdobył pięknym uderzeniem z deystansu Sebastian Mila.
To był ostatni sprawdzian Śląska przed starciem z mistrzem Czarnogóry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Zespół Oresta Lenczyka nie zachwycił, ale nie musiał, bo najważniejszy mecz przed nimi. Gdyby Sebastian Mila zdobył takiego gola w Podgoricy, jakiego strzelił Ślęzie, wszyscy byliby zadowoleni. Trafienie Rafała Grodzickiego też mogło się podobać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze