- Żyjemy jak na bombie. Całe święta w strachu - napisali do nas mieszkańcy ulicy Jeleniej we Wrocławiu. Kilka dni temu pod ich balkonami robotnicy rozkopali rurę gazową. Prace przerwali w połowie i ogłosili, że dokończą... po Nowym Roku. Spółdzielnia mieszkaniowa uspokaja: nic nie wybuchnie! I obiecuje dodatkowe zabezpieczenie terenu.
- To inwestycja, którą prowadzimy wspólnie z gazownią - usłyszeliśmy dziś w dziale administracyjno-technicznym Spółdzielni Mieszkaniowej "Popowice". Przy Jeleniej trzeba wymienić dwa zawory gazowe. - Jeden jest już zrobiony, drugi zrobimy faktycznie dopiero po 6 stycznia - przyznają w spółdzielni.
Skąd ta zwłoka? Moglibyśmy zacząć już dzisiaj, tylko, że wiąże się to z całkowitym odcięciem gazu. Teraz mamy sezon przedświąteczny, ludzie gotują, używają gazu częściej niż zwykle - tłumaczą. - Potrzebne są też próby szczelności. A żeby je przeprowadzić, lokatorzy muszą być na miejscu. Jest sezon przedświąteczny, nie każdy jest w domu - argumentuje dalej Spółdzielnia Mieszkaniowa "Popowice".
Technicy spółdzielni uspokajają, że nie rury nie stanowią żadnego zagrożenia. Spółdzielnia obiecuje też, że teren, który jest ogrodzony, doczeka się jeszcze przed świętami lepszego zabezpieczenia. Pojawią się tam dodatkowe barierki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.