Betard Sparta Wrocław zakończyła rywalizację w Mistrzostwach Polski Par Klubowych na ostatnim, siódmym miejscu. Wrocławianie musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Macieja Janowskiego, a na domiar złego groźny upadek w swoim drugim starcie odnotowali Maksym Drabik i Jakub Jamróg. Obaj nie kontynuowali zawodów, a u młodzieżowca podejrzewano kontuzję pleców.
Do zdarzenia doszło w siódmym biegu zawodów - Maksym Drabik na jednym z łuków zahaczył o koło jadącego przed nim Jamroga i obaj zawodnicy runęli na tor. Wrocławianie długo się nie podnosili i ostatecznie obaj wycofali się z dalszych rywalizacji. Drabik ze względu na ból pleców i ręki, a Jamróg z powodu awarii sprzętu, choć i on odczuwał skutki tej kolizji.
Szczegółowe badania wykazały, że skończyło się na wielkim strachu i - na szczęście - bez złamań. Zarówno Maksym Drabik i Jakub Jamróg są "tylko" poobijani, co oczywiście nie znaczy, że bezboleśnie przeszli do porządku dziennego. Jednak w najbliższym meczu Betard Sparty (w piątek, 17 maja w Gorzowie Wielkopolskim) będą do dyspozycji trenera Dariusza Śledzia. W tym starciu jeszcze nie pojedzie Maciej Janowski. Kapitan WTS-u według optymistycznego scenariusza może wystąpić dwa dni później, w starciu Spartan z Get Well Toruń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze