Zarzut zabójstwa usłyszał od prokuratury jeden z trzech podpalaczy pustostanu na obrzeżach Oleśnicy. Na strychu podpalonego przez nich budynku w miejscowości Spalice znaleziono spalone zwłoki bezdomnego mężczyzny. Pożar spowodowało trzech nastolatków - osiemnastolatek i dwóch jego młodszych kolegów. - Było to zachowanie celowe, dla zabawy - twierdzi prokuratura. Chłopcy robili nawet zdjęcia spowodowanego przez siebie pożaru.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 20 października. Oleśniccy strażacy odebrali rano telefon o pożarze pustostanu w Spalicach. Na miejsce niezwłocznie skierowano kilka zastępów straży pożarnej. Akcja strażaków trwała ponad 3 godziny.
- W trakcie swoich działań strażacy dokonali wstępnego sprawdzenia budynku, poszukując osób mogących znajdować się wewnątrz. Silne zadymienie uniemożliwiło im dłuższe przebywanie w budynku. Po całkowitym wygaszeniu pożaru, funkcjonariusze straży pożarnej wspólnie z policjantami przeprowadzili szczegółowe przeszukanie pogorzeliska. Na ostatniej kondygnacji budynku w jednym z pomieszczeń odkryto spalone zwłoki. Niestety, intensywność pożaru spowodowała całkowite zniszczenie ciała, co uniemożliwiło jego natychmiastową identyfikację - przekazała sierż. szt. Karolina Walczak z Komendy Powiatowej Policjji w Oleśnicy.
Sprawą zajęli się śledczy, którzy zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o podpalenie pustostanu. Tylko jeden z nich jest dorosły - usłyszał zarzut zabójstwa, sąd na rzy miesiące wysłał go do aresztu. Sprawą nieletnich, którzy brali udział w podpaleniu, zajmie się sąd rodzinny.
- Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że było to zachowanie celowe, dla zabawy - powiedziała cytowana przez serwis MojaOlesnica.pl Beata Ciesielska, prokurator rejonowa w Oleśnicy. - Samego podpalenia nie nagrywali, ale robili sobie zdjęcia po tym, jak spowodowali pożar.
Jak tłumaczyli potem, nie wiedzieli że w środku jest bezdomny. Prokuratura w to jednak nie wierzy. - Mężczyzna ten zamieszkiwał w tym budynku od około dwóch lat. Aw nocy z 19 na 20 października 2024 roku sprawcy rozmawiali z nim - podkreśla Karolina Stocka-Mycek z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Zgodnie z kodeksem karnym za zabójstwo grozi kara nie krótsza niż 10 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywotnie więzienie. Jego młodszym kolegom grozi pobyt w poprawczaku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze