Szczurów we Wrocławiu jest tak dużo, że nikt nie jest w stanie ich policzyć. Nawet szacunkowo, zwłaszcza że poddali się nawet naukowcy. Straż miejska nie ma jednak wątpliwości, gdzie jest najgorzej. Podała nam listę osiedli, gdzie szczurów żyje najwięcej.
Problem ze szczurami we Wrocławiu jest znany od dekad. Gryzoni jest bardzo dużo, ale nikt nie wie, ile dokładnie. Jak wyjaśnia Michał Guz z magistratu, nie istnieje żadna wiarygodna metoda, która pozwoliłaby policzyć szczury na tak dużym i zróżnicowanym obszarze. Ostatnie poważne próby oszacowania ich populacji podejmowano jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, ale naukowcy ostatecznie odpuścili. Nie znaleziono sensownego sposobu na precyzyjne statystyki. Chociaż można monitorować zużycie wyłożonych trutek lub próbnie znakować osobniki, daje to wyłącznie wycinkowy i bardzo niepewny wynik.
Epicentrum „szczurzego problemu” znajduje się w ścisłym centrum miasta oraz na gęsto zabudowanych, historycznych osiedlach. Ten problem dotyczy głównie Ołbina, Nadodrza, Starego Miasta, okolic placu Grunwaldzkiego oraz Przedmieścia Oławskiego.
To nie przypadek. Jak dodaje Michał Guz, właśnie tam walka z gryzoniami jest najbardziej intensywna. Szczury uwielbiają stare osiedla kamieniczne (szczególnie podwórka), lokalizacje z dużą liczbą lokali gastronomicznych oraz okolice cieków wodnych – ze szczególnym uwzględnieniem Fosy Miejskiej. Z tego powodu w centralnej części Wrocławia obowiązkowa deratyzacja trwa niemal przez cały rok, z przerwą jedynie w kwietniu i październiku.
Miasto średnio wydaje na deratyzację - około 2,5 miliona złotych rocznie. - W 2026 roku kwota ta będzie najpewniej bardzo podobna - ocenia urzędnik.
Co ważne, gmina zarządza jedynie ułamkiem wrocławskich nieruchomości – to około 2% budynków mieszkalnych i 33% powierzchni miasta. Za całą resztę odpowiadają spółdzielnie, wspólnoty i właściciele prywatni, którzy muszą przeprowadzać deratyzację na własny koszt.
Aby wymusić przestrzeganie tych przepisów, potrzebna jest kontrola funkcjonariuszy. Tylko od początku tego roku Straż Miejska przeprowadziła ponad sześć tysięcy kontroli pod kątem prawidłowego wyłożenia trutek i zabezpieczenia śmietników. Działania te zakończyły się nałożeniem 41 mandatów na łączną kwotę 13 450 zł. W najbardziej newralgicznych, śródmiejskich punktach wprowadzono nawet codzienny monitoring czystości podwórek.
Walka ze szczurami przypomina nieco walkę z… wiatrakami. Brak mroźnych i srogich zim sprawia, że szczury mają obecnie znacznie więcej cykli rozrodczych w ciągu roku, co jest zjawiskiem obserwowanym na całej naszej szerokości geograficznej.
Po drugie, gryzonie bezlitośnie wykorzystują błędy mieszkańców. Urzędnicy apelują o budowanie świadomości: wyrzucanie resztek jedzenia do kanalizacji, bałagan w piwnicach czy zostawianie chleba dla gołębi to wręcz darmowa stołówka dla szczurów. Rozwiązaniem, w które miasto planuje inwestować, są nowoczesne pojemniki na odpady (podziemne i półpodziemne) wyposażone w samoczynnie opadające klapy, które odetną szkodnikom dostęp do pożywienia. Dopóki jednak nie zniknie jedzenie leżące wokół śmietników i na trawnikach, wrocławska batalia z gryzoniami będzie trwać w najlepsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak to mawiają kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Oto skutki kretynskiego zwalczania kotów w mieście w ostatnich latach. Koty są beee bo śmierdzą mają pchły pamiętam gderanie ludzi i administracji, zamknąć okienka w piwnicach koty eksmitowac, a poytym jak zniknęły koty pojawiły się szczury. Jasne koty nie polują na dorosłe szczury ale szczury nie gniazduja tam gdzie są drapieżniki. Więc mądre społeczeństwo dostało to co chciało
Jak to mawiają kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Oto skutki kretynskiego zwalczania kotów w mieście w ostatnich latach. Koty są beee bo śmierdzą mają pchły pamiętam gderanie ludzi i administracji, zamknąć okienka w piwnicach koty eksmitowac, a poytym jak zniknęły koty pojawiły się szczury. Jasne koty nie polują na dorosłe szczury ale szczury nie gniazduja tam gdzie są drapieżniki. Więc mądre społeczeństwo dostało to co chciało