Tuż przed godziną 19 dyspozytor WOPR otrzymał zgłoszenie ze Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej o osobie która zaginęła w wodzie w stawie przy ul. Królewieckiej we Wrocławiu. Niestety, 18-latka nie udało się uratować.
Po dojeździe uzyskano informacje od zastępów PSP, które pierwsze dotarły na miejsce o tym, że młody mężczyzna podczas przepływania na drugi brzeg stawu zniknął pod wodą.
Jak informują dolnośląskie WOPR, ratownicy natychmiast weszli do wody i rozpoczęli przeszukiwanie miejsca wyznaczonego przez świadków w którym mężczyzna miał zniknąć pod wodą.
Potem do wody wszedł nurek PSP. Ratownicy WOPR wspierali działania grupy Wodno-Nurkowej, a w działaniach przez strażaków został również użyty AquaEye oraz sonar dookólny.
Po niespełna dwóch godzinach od zgłoszenia mężczyzna został zlokalizowany i podjęty przez nurka PSP. Strażacy wraz z ratownikami WOPR rozpoczęli RKO, natomiast przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego, ze względu na brak rokowań odstąpił od podjęcia czynności ratunkowych i stwierdził zgon 18-latka. Dalej sprawą zajmuje się policja pod nadzorem prokuratora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze