Tragedia w Mirsku na Dolnym Śląsku. W sobotę, 19 lipca, w jednym z mieszkań postrzelony został mężczyzna, którego - mimo długiej reanimacji – nie udało się uratować.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie, 19 lipca, w Mirsku w powiecie lwóweckim. Kilkanaście minut po godzinie 16 służby dostały alarmujące zgłoszenie dotyczące dobijania się do drzwi jednego z mieszkań w miasteczku.
Gdy policjanci znaleźli się na miejscu, w mieszkaniu dokonali makabrycznego odkrycia. W środku znajdował się 52-letni mężczyzna z raną postrzałową. Na miejsce natychmiast wezwano kolejne służby ratunkowe, w tym śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Niestety, mimo starań mężczyzny nie udało się uratować - poinformowała portal eluban.pl młodszy aspirant Olga Łukaszewicz, oficer prasowa policji w Lwówku Śląskim.
Na miejscu tragedii trwają działania policji, która pod nadzorem prokuratura prowadzi czynności w sprawie dramatu. Z pierwszych, na razie nieoficjalnych ustaleń wynika, że mężczyzna mógł postrzelić się sam z własnoręcznie wykonanej broni. Szczegółowe okoliczności tragedii będą jednak dopiero wyjaśniane przez śledczych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze