Reklama

Brunów. 19-latek zastrzelił „pasierba” swojej babci. Zapadł wyrok w sprawie makabrycznego zabójstwa


20-letni dziś Bartosz Ż. usłyszał wyrok za zastrzelenie syna partnera swojej babci. Do zabójstwa doszło w maju 2024 roku w miejscowości Brunów pod Lubinem. Teraz Sąd Okręgowy w Legnicy zdecydował o tym, jaką karę poniesie morderca.


Tragedia rozegrała się w nocy z 22 na 23 maja 2024 r. w Brunowie pod Lubinem, w domu, gdzie Bartosz Ż. przebywał tymczasowo, pomagając babci i jej partnerowi w prowadzeniu działalności gospodarczej. Pod jednym dachem mieszkał również syn partnera kobiety – późniejsza ofiara.

- Relacje pomiędzy nim a Bartoszem Ż. były napięte. Pokrzywdzony nadużywał alkoholu, po którym był złośliwy i natarczywy wobec oskarżonego. Bartosz Ż. źle to znosił – relacjonuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Reklama

Według prokuratury, młody mężczyzna kilkakrotnie informował rodzinę o trudnej sytuacji. W wiadomościach do matki i siostry pisał, że boi się współlokatora, a nawet, że ten „się doigra”. Gdy pokrzywdzony stracił pracę i zaczął pić jeszcze więcej, napięcie między mężczyznami wzrosło. Wówczas Bartosz Ż. zabrał należący do ofiary pistolet Walther P 38 i schował go w swoim pokoju.

Kulminacja konfliktu nastąpiła w nocy, gdy po kłótni w kuchni, pokrzywdzony udał się do warsztatu. Bartosz Ż. poszedł za nim, wcześniej zabierając ukrytą broń. - W warsztacie Bartosz Ż. oddał dwa celne strzały z bliskiej odległości w głowę pokrzywdzonego, powodując jego natychmiastowy zgon - informuje prokuratura.

Reklama

Z opinii biegłych wynika, że przyczyną śmierci były poważne obrażenia postrzałowe głowy i kręgosłupa szyjnego. Mężczyzna został zatrzymany i przyznał się do winy, choć początkowo twierdził, że strzały padły przypadkiem. Ostatecznie przyznał, że działał ze strachu, jednak ofiara nie miała przy sobie żadnego niebezpiecznego narzędzia.

- Bartosz Ż. w chwili popełnienia czynu był poczytalny. Nie znajdował się pod wpływem alkoholu ani innych substancji odurzających. W środowisku rodzinnym i sąsiedzkim miał dobrą opinię, nie był wcześniej karany – dodaje rzeczniczka.

Reklama

Sąd uznał oskarżonego za winnego zabójstwa z zamiarem bezpośrednim i wymierzył mu karę 15 lat więzienia – to dolna granica kary przewidzianej za taki czyn. Wymiar sprawiedliwości wziął pod uwagę, że w chwili popełnienia przestępstwa Bartosz Ż. był młodociany – miał zaledwie 19 lat.

Sąd zasądził również nawiązkę po 30 tys. zł na rzecz matki ofiary oraz jego córki.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/06/2025 18:28
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2025-06-19 01:12:11


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości