To była wyjątkowo ciężka doba dla dolnośląskich służb. W związku z intensywnymi opadami śniegu strażacy wyjeżdżali do akcji aż 336 razy. Najwięcej pracy mieli przy kolizjach i wypadkach drogowych, a także usuwaniu skutków mokrego śniegu i silnego wiatru.
Jak przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, w ciągu ostatnich 24 godzin strażacy z Dolnego Śląska odnotowali 336 interwencji związanych z trudnymi warunkami atmosferycznymi.
Działania dotyczyły przede wszystkim powalonych drzew i konarów łamiących się pod ciężarem mokrego śniegu, które blokowały drogi, chodniki i uszkadzały infrastrukturę energetyczną. Strażacy PSP i OSP przez całą dobę usuwali przeszkody z jezdni, zabezpieczali zerwane linie i pomagali przy lokalnych utrudnieniach komunikacyjnych, żeby przywrócić przejezdność dróg i poprawić bezpieczeństwo mieszkańców regionu.
Najwięcej zgłoszeń napłynęło z powiatów:
Na szczęście, mimo dużej liczby interwencji i trudnych warunków pogodowych, nie odnotowano osób rannych.
W najbliższych dniach mieszkańcy regionu odpoczną nieco od kłopotów związanych z opadami śniegu, nie oznacza to jednak, że zimowa pogoda nie da się we znaki. Już w czwartek (27 listopada) bowiem po południu temperatura spadnie poniżej zera i może zrobić się bardzo ślisko.
W piątek (28 listopada) rano temperatura we Wrocławiu spadnie do minus 4 stopni, a w sobotę nad ranem ma być nawet minus 7.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze