Należący do amerykańskiej armii zwiadowczy dron wojskowy spadł w okolicach miejscowości Trzebień na Dolnym Śląsku. Służby odnalazły bezzałogowiec, którego upadek obserwował spacerowicz. To on podniósł alarm.
Wszystko działo się we wtorek wieczorem, ale dopiero dziś ujawniono tę informację. Na służby zadzwonił tego dnia świadek, twierdząc, że w okolicy, w której spacerował, spadł jakiś niewielki samolot. Podał lokalizację - to las nieopodal stacji benzynowej w Trzebieniu (pow. bolesławiecki). Na miejsce wysłano strażaków, pojawili się też policjanci. Bezzałogowiec amerykańskiej produkcji nie stwarzał zagrożenia dla mieszkańców, ponieważ spadł na teren zalesiony, podczas upadku nie było eksplozji.
Portal RMF24.pl nieoficjalnie podaje, że na pobliskim poligonie ćwiczyli Amerykanie. Trzebień sąsiaduje z terenami wojskowymi należącymi do 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze