Osobowe bmw, które wpadło do zbiornika wodnego w miejscowości Słup na Dolnym Śląsku zostało już wyciągnięte już na brzeg. Okazuje się, że w środku nie było kierowcy.
Zgłoszenie o tonącym pojeździe w zbiorniku służby otrzymały w środę po godzinie 22. Na miejsce zadysponowano jednostki z Jawora, lokalnych jednostek OSP oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z KM PSP Legnica.
- Działania ratownicze polegały na zabezpieczeniu terenu oraz wykonaniu mapy sonarowej dna akwenu, dzięki której ujawniono potencjalne miejsce zatopienia pojazdu - poinformowała straż pożarna z Jawora.
Po ponad dwóch godzinach intensywnych działań akcja zmieniła charakter z ratowniczej na poszukiwawczą. Akcję jednak wstrzymano ze względu na bezpieczeństwo ratowników. Została wznowiona w czwartek. - Obecnie trwa rozpoznanie nurkowe, którego celem jest identyfikacja obiektu pod wodą i podjęcie próby jego wydobycia - poinformowali strażacy.
Z najnowszych informacji wynika, że osobowe bmw zostało wyciągnięte na brzeg przez strażaków po godzinie 12. W środku nikogo jednak nie było.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze