Niewiele brakowało, by we wtorkowy poranek na pętli autobusowej przy ulicy Dworcowej doszło do tragedii. Pojazd linii 406 spadł tam na pracownika pogotowia technicznego, który sprawdzał przyczyny awarii autobusu. Mechanik przeżył, ale przewieziono go do szpitala. Na razie nie wiadomo, jakie odniósł obrażenia. - Jego stan jest stabilny - mówią przedstawiciele MPK.
Do całego zdarzenia doszło we wtorek około godziny 9 przy ulicy Dworcowej, gdzie na pętli stał zepsuty autobus linii 406. Mechanik z pogotowia MPK zaglądał pod spód pojazdu, by sprawdzić, co jest przyczyną awarii. Wtedy autobus spadł na niego i go przygniótł.
Mężczyznę spod pojazdu wyciągnęli stojący na przystanku pasażerowie.
- Mechanik został zabrany przez pogotowie do szpitala, jego stan jest stabilny - mówi Agnieszka Korzeniowska z MPK.
Na razie nie wiadomo, jakie dokładnie obrażenia odniósł mechanik. Ranny 49-letni mężczyzna trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy przy ulicy Traugutta.
Najprawdopodobniej zawinił podnośnik. W autobusie nie było pasażerów, oprócz pracownika MPK w wypadku nikt więcej nie ucierpiał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze