W wyborach wójta podwrocławskiej gminy Oława startowało trzech kandydatów. Pierwszą turę wyborów, która odbyła się 12 czerwca, wygrał Mariusz Michałowski, Bezpartyjni i Samorządowcy, uzyskując ponad 40 procent głosów. W drugiej turze, 26 czerwca, zmierzy się z Arturem Piotrowskim. Przedterminowe wybory wójta odbywają się w gminie Oława, ponieważ wójt Jan Kownacki zrzekł się mandatu.
Z liderem wyścigu o fotel wójta, Mariuszem Michałowskim, rozmawiamy m.in. o wrażeniach po pierwszej turze wyborów, potrzebach mieszkańców i pieniądzach na ich realizowanie.
Czy wyniki pierwszej tury głosowania - dla Pana bardzo dobre - zaskoczyły Pana? Może liczył Pan na wygraną w pierwszej turze?
Na pewno były dla mnie zaskoczeniem, w szczególności jeżeli chodzi o mój, istotnie dobry, wynik. Jestem pełen wdzięczności za zaufanie, jakim obdarzyła mnie lokalna społeczność poprzez oddanie na mnie głosu. Mam nadzieję, że to eskaluje w drugiej turze wyborów, które odbędą się już za kilka dni, tj. 26 czerwca br. W obliczu faktu, że w pierwszej turze wyborcy mieli możliwość oddania głosu na jednego z trzech kandydatów, trudno myśleć o wygranej w pierwszej turze.
Co jest największą potrzebą mieszkańców Gminy Oława, którą zrealizować trzeba w pierwszej kolejności?
Należy podkreślić, że na początku należy zająć się sprawami, które już są w toku, w szczególności rozpoczętymi inwestycjami, bowiem słuszne inicjatywy należy kontynuować, a potencjalne zmiany i dalsze pomysły wprowadzać i realizować stopniowo, w sposób ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Mieszkańcy Gminy Oława zasługują na to, by Gmina szła w dobrym kierunku i rozwijała równomiernie.
Skąd wziąć pieniądze na wszystkie potrzeby i plany?
Najważniejszym instrumentem, bez którego nie może obyć się żadna jednostka samorządu terytorialnego jest oczywiście budżet. Jednocześnie kwestia finansowania działań i realizacji planów to jedna z najbardziej odpowiedzialnych osi zarządzania Gminą. To właśnie budżet i jego odpowiednie i odpowiedzialne zaplanowanie pozwala na płynne realizowanie wszelkich potrzeb. Poza tym w otoczeniu samorządu terytorialnego mamy do czynienia z różnymi programami i innymi formami dofinansowania i wsparcia. Odpowiednie zarządzanie da możliwość realizowania niezbędnych potrzeb i pozwoli osiągnąć potencjalne dodatkowe przedsięwzięcia.
Jakie największe zalety ma Pana kontrkandydat i dlaczego to Pana, a nie jego - Pana zdaniem - mieszkańcy powinni wybrać do pełnienia funkcji wójta?
Pan Artur Piotrowski z pewnością jest człowiekiem o wielkim sercu. Niemniej jednak uważam, że o ile w działalności charytatywnej jest to wielka zaleta, o tyle zarządzanie tak dużym, skomplikowanym organizacyjnie i wymagającym organizmem, jakim jest Gmina, stanowi dużo bardziej odpowiedzialne zadanie, do którego niezbędne są inne kompetencje, zarówno twarde i miękkie. Poczucie misji społecznej może nie wystarczyć, aby odpowiednio zająć się sprawami piętnastu tysięcy mieszkańców Gminy. Moim zdaniem ja spełniam wszystkie wymogi i łączę w sobie wymienione wyżej cechy, wzbogacając je o znaczące doświadczenie zawodowe i samorządowe, co w konsekwencji sprawia, że jestem odpowiednią osobą do pełnienia funkcji wójta.
W pokonanym polu zostawił Pan popieranego przez PiS Henryka Kuriatę. Pan kojarzony jest z Bezpartyjnymi Samorządowcami. W Sejmiku Dolnośląskim obie formacje działają w koalicji. Czy odprawienie z kwitkiem kandydata PiS nie będzie miało złych skutków dla mieszkańców Gminy Oława np. przy podziale pieniędzy unijnych?
Należy podkreślić, że pan Henryk Kuriata formalnie startował ze swojego komitetu, a nie z oficjalnego komitetu PiS. W obliczu wyniku pierwszej tury wyborów zauważyć można znikome poparcie struktur gminnych i powiatowych PiS. W mojej ocenie nie widzę żadnych zagrożeń dotyczących podziału pieniędzy unijnych, a wręcz przeciwnie - taki rozkład sił politycznych w samorządzie daje wiele możliwości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze