Za siatkarkami #VolleyWrocław pracowity weekend. Wrocławianki wzięły udział w turnieju o Piłkę Solną. Z Wieliczki wróciły jednak bez zwycięstwa, ostatecznie plasując się na 6. pozycji.
Turniej w Wieliczce miał być dla podopiecznych trenera Wojciecha Kurczyńskiego kolejnym przetarciem przed zbliżającym się sezonem Ligi Siatkówki Kobiet. Założeniem na turniej, podobnie jak tydzień wcześniej, była możliwość gry wszystkim dostępnymi siatkarkami, w różnych kombinacjach i ustawieniach.
- Chcieliśmy każdej z zawodniczek dać możliwość zaprezentowania się tak, aby zaobserwować na jakim są etapie i czego jeszcze potrzebują w treningu. Informacje zebrane podczas turnieju dały nam odpowiedź nad czym musimy popracować więcej przed Ligą Siatkówki Kobiet, której start już niedługo. Założenie, z którym przyjechaliśmy do Wieliczki, zostało zrealizowane. Mamy sporo materiału, teraz czas wyciągnąć wnioski i dobrze przepracować ostatnie 3 tygodnie przed inauguracją LSK - tłumaczy Tomasz Kowalski, drugi trener #VolleyWrocław.
#VolleyWrocław w grupie A zagrał z Rote Raben Vilsbiburg oraz z gospodyniami turnieju 7R Solna Wieliczka. W drugiej grupie mecze rozgrywały: Developres SkyRes Rzeszów, Energa MKS Kalisz oraz E.Leclerc Radomka Radom. Mecze zaplanowano na trzysetowe starcia, a liczba punktów w tabeli była determinowana przez liczbę wygranych setów.
Rozgrywki w grupie A rozłożone były na dwa dni. W piątek odbył się mecz gospodyń z drużyną z Niemiec, natomiast w sobotę dwa mecze z udziałem wrocławianek. Niestety w obu starciach górą były przeciwniczki i siatkarkom z Dolnego Śląska pozostała walka o 5. miejsce. W grupie B najlepszym zespołem okazał się Developres SkyRes Reszów, kolejno E.Leclerc Radomka Radom i Energa MKS Kalisz.
W niedzielę rozegrano mecze o miejsca. W spotkaniu o 5. pozycję zmierzyły się siatkarki #VolleyWrocław i Energa MKS Kalisz. Ostatecznie 2:1 zwyciężyły rywalki. Nagrodę za udział w turnieju odebrała Roksana Wers, natomiast Aleksandra Rasińska została wybrana najlepszą siatkarką z drużyny #VolleyWrocław.
- Oczywiście każdy mecz zawsze chce się wygrać - taka natura sportowca. Nie zawsze jednak jest to możliwe z różnych czynników. Dla nas na ten moment wynik nie był najistotniejszy. Tworzyliśmy różne formacje tak, aby każda z siatkarek mogła ze sobą zagrać. W lidze na takie rotacje nie będzie czasu. Podczas meczów w Wieliczce były różne momenty, z których niestety nie zawsze wychodziliśmy obronna ręką, lecz zauważyłem wiele plusów i widzę duży potencjał w naszym zespole. Wszystko jest przed nami - musimy ciężko pracować i rozwijać się z każdym dniem i każdym treningiem, a wtedy nasza postawa będzie coraz lepsza - dodaje Kowalski.
Najbliższe dwa tygodnie siatkarki poświęconą na przygotowania do Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej, który odbędzie się w dniach 5-6 października w Hali Orbita.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze