Dwie kobiety przyjechały do Kłodzka, by „odegrać się” na jednej z mieszkanek. Pomyłka adresu sprawiła jednak, że ofiarą ich działań padła zupełnie przypadkowa osoba. Skończyło się nie zemstą, lecz zarzutami i wyrokiem.
Do nietypowego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w Kłodzku. Policjanci z miejscowej komendy zatrzymali dwie kobiety w wieku 32 i 33 lat, które przyjechały do miasta z zamiarem wymierzenia „sprawiedliwość” jednej z mieszkanek.
- Sprawczynie, kierując się osobistym konfliktem - jak ustalono - miłosnym - udały się pod wytypowany przez siebie adres. Błędnie przekonane, że trafiły do właściwego mieszkania, zaczęły dobijać się do drzwi, a następnie naniosły na nie wulgarne napisy oraz dokonały ich uszkodzenia. Wartość strat została oszacowano na blisko 7 tysięcy złotych - przekazała podinsp. Wioletta Martuszewska z policji w Kłodzku.
Szybko jednak okazało się, że pomyliły mieszkania – zniszczone drzwi należały do zupełnie innej, przypadkowej kobiety. Zarejestrowane przez monitoring nagranie pozwoliło policjantom błyskawicznie zidentyfikować sprawczynie. Obie kobiety usłyszały zarzuty zniszczenia mienia, do którego się przyznały.
Zgodnie z decyzją sądu, zostały skazane na sześć miesięcy ograniczenia wolności – w formie nieodpłatnych, kontrolowanych prac na cele społeczne po 20 godzin miesięcznie. Oprócz tego mają obowiązek naprawienia wyrządzonych szkód w całości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.