Dwie młode kobiety podejrzane są o znęcanie się nad kotami oraz o prowadzenie fikcyjnych zbiórek pieniędzy na rzekomą pomoc zwierzętom. Według śledczych, w ramach działalności Stowarzyszenia „Cztery Łapy”, miały one doprowadzić co najmniej 139 osób do strat finansowych.
Do Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm działaczkom Stowarzyszenia „Cztery Łapy”, 24-letniej Dominice Sz. i 32-letniej Lilianie R. Prokuratura zarzuca im znęcanie się nad czternastoma kotami oraz organizowanie fikcyjnych zbiórek internetowych.
Jak ustalili śledczy, od bliżej nieokreślonej daty do 1 października 2024 roku kobiety miały utrzymywać zwierzęta w skandalicznych warunkach – bez dostępu do wody, pokarmu i odpowiedniej opieki weterynaryjnej. W wyniku tego część zwierząt chorowała, a część padła. Czyn ten został zakwalifikowany jako znęcanie się nad zwierzętami z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt.
Dodatkowo Dominika Sz. i Liliana R. usłyszały zarzuty dotyczące 18 przestępstw oszustwa i jego usiłowania. Według ustaleń prokuratury, w latach 2022–2025 kobiety miały prowadzić fałszywe zbiórki internetowe na stronach zrzutka.pl i platforma.pl, pozyskując co najmniej 25 tysięcy złotych. Zbiórki te, m.in. o nazwach „S.O.S. BUS (Ratunkowe autko dla zwierząt)”, „Zbiórka dla podopiecznych stowarzyszenia Cztery Łapy oraz S.O.S bus”, „Choroba Odbiera nam przyjaciela”, „Tyle bólu w tak małym ciałku”, „Misiu- ratunek dla kotów" czy „Przebudowa i utrzymanie azylu dla zwierząt", miały wspierać działania na rzecz zwierząt, jednak środki nie trafiały na wskazane cele.
Kolejne trzy osoby przekazały oskarżonym 2 tys. zł, ale i te pieniądze, według śledczych, nie zostały przeznaczone na pomoc zwierzętom i ich adopcję.
Za zarzucane kobietom czyny grozi kara pozbawienia wolności do 6 miesięcy do 8 lat. - Za zarzucane czyny oskarżonym grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Jeśli sąd uzna, że kobiety uczyniły sobie z działalności przestępczej stałe źródło dochodu, kara może zostać zaostrzona – od 9 miesięcy do nawet 12 lat pozbawienia wolności - powiedziała Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze