Reklama

Co Ścinawa robi we Wrocławiu?

01/02/2023 18:08

Mieszkańcy Wrocławia spacerujący nad Odrą zastanawiają się co w naszym mieście robi statek Ścinawa? To słynna jednostka pływająca, którą zafundował sobie, za sprawą barona ze Ścinawy, ten niewielki dolnośląski samorząd. Tylko nie mają swojego portu. I rzeka jest za płytka.

O statku cała Polska usłyszała za sprawą „Magazynu śledczego Anity Gargas”. Program był poświęcony słynnemu baronowi ze Ścinawy, Dariuszowi Stasiakowi. Samorządowiec ten dzięki między innymi zatrudnieniu w tamtejszym urzędzie na dwóch stołkach osiąga dochody większe niż zarobki prezydenta RP czy premiera. Słynie także z przedziwnych inwestycji, wcześniej realizował je w Krośnicach, które pochłaniają ogromne koszty, a okazują się totalnie nietrafione. Jak wspomniany statek, który obecnie stoi we wrocławskiej marinie. Dlaczego?


Według założeń statek miał pełnić podwójną rolę – w dni powszednie mieli z niego korzystać uczniowie, a w weekendy komercyjnie pływać z turystami po Odrze. Przygotowany jest na przyjęcie na pokład 92 pasażerów. Po wielu perypetiach wybudowano go w 2021 roku. Inaugurację miał w… Ścinawie Polskiej koło Oławy, oddalonej o 128 kilometrów, ponieważ Odra obok tej właściwej nie jest przystosowana do takich statków. Podobno w czerwcu ma zostać tam zakończono przebudowa przystani, która pozwoli wreszcie na zacumowanie jednostki, ale cały czas będzie problem z żeglugą. Odra w tamtym rejonie czasami nie nadaje się nawet do pływania kajakiem.

Reklama

Niewątpliwie popłynie na tej inwestycji i gmina, która dostała na statek pieniądze unijne. Jak nam przekazano w Urzędzie Marszałkowskim, który nadzoruje dystrybucję środków z UE, wartość całkowita projektu wynosiła 7 mln zł, z czego kwota dofinansowania to 4,8 mln zł. Ponieważ jednak realizacja budziła wiele wątpliwości zarządzono kontrolę w wyniku której nakazano zwrot około miliona złotych. Część pieniędzy gmina już oddała, ale odwołała się też do sądu i sprawa jest w toku.


Aż tak dużo Ścinawa nie straci na cumowaniu jednostki we Wrocławiu. Jak dowiedzieliśmy się w marinie, statek we Wrocławiu jest od listopada i koszt miesięczny to 550 złotych plus rachunki za prąd. I pozostanie tu chyba do wiosny. Jak nam przekazał burmistrz Ścinawy, Krystian Kosztyła, „do czasu wznowienia zajęć dydaktycznych”.

Reklama

Najciekawsze wydaje się jednak to, że autorzy pomysłu czyli Dariusz Stasiak, sekretarz gminy i dyrektor departamentu oraz burmistrz cały czas uważają, że statek Ścinawa, to był dobry projekt…


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości