To będzie hit piłkarskiej wiosny we Wrocławiu. Wcześniej w tej rundzie Śląsk nie grał na własnym boisku z tak klasowym zespołem, jak Wisła Kraków, a do końca sezonu na Oporowskiej drużyna tego formatu już się nie pojawi. I wcale nie jest przesądzone, że Śląsk w tym meczu polegnie z kretesem.
Piłkarze Ślaska nadal mają o co grać, bo podium Ekstraklasy jest w zasięgu ręki. Wrocławianie w kwietniu zgubili sporo punktów, remisując z Widzewem Łódź i przegrywając z Koroną Kielce. Przed tymi potyczkami nastroje we Wrocławiu były bardzo optymistyczne i zastanawiano się już, jak to będzie, gdy ekipa trenera Lenczyka wyruszy do walki na boiskach Europy. Po remisie z Widzewem i porażce z Koroną emocje nieco opadły, pojawiło się za to pewne rozgoryczenie. Gdyby nie te wpadki, kto wie, czy wrocławianie nie broniliby teraz trzeciego miejsca w lidze. Z Wisłą stracone punkty odzyskać będzie trudno. Ale trudno nie oznacza wcale, że to sztuka z gatunku niemożliwych.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze