Reklama

Danie główne, Ruch Chorzów, w piątek o godz. 18

12/08/2011 00:00

- Liga polska jest daniem głównym, europejskie puchary deserem. Zatem można powiedzieć, że wracamy do głównego dania – mówił na konferencji przed wyjazdem na mecz z chorzowskim Ruchem Orest Lenczyk, trener Śląska. Niebiescy, po zwycięstwie nad Bełchatowem i remisie w Kielcach mają w tabeli tyle samo punktów co my i wrocławskiej ekipie nie będzie łatwo.

- Ruch Chorzów to drużyna, która na miesiąc przed końcem poprzedniego sezonu miała takie same szanse na puchary jak my. W tym sezonie wystartowali dobrze piłkarsko. W Chorzowie gra się bardzo ciężko. By wywieźć korzystny wynik, trzeba sporo się napracować - ostrzega Orest Lenczyk, trener Śląska.



Ruch miał dobry start w lidze. Najpierw u siebie wygrał z GKS-em Bełchatów 2:1, a w poniedziałek po bardzo zaciętym spotkaniu zremisował w Kielcach z tamtejszą koroną 2:2. Największym atutem chorzowian, poza własnym boiskiem jest chyba trener, Waldemar Fornalik uznawany za najzdolniejszego ucznia Lenczyka, o którym jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się, że może zostać ściągnięty na Oporowską, gdyby trener WKS nie podpisał nowego kontraktu.



Więc choć w ubiegłym sezonie Śląsk wygrał dwa razy po 2:1 z Ruchem - we Wrocławiu gola strzelił Piotr Celeban a samobójczą bramkę wbił sobie Wojciech Grzyb, a w Chorzowie trafili Piotr Ćwielong oraz Rok Elsner







Nie wiadomo jeszcze w jakim składzie zagrają dziś wrocławianie. W autokarze znalazło się miejsce dla dziewiętnastu piłkarzy. W kadrze doszło do kilku zmian - miejsca Krzysztofa Żukowskiego, Przemysława Szuszkiewicza i Tomasza Szewczuka zajęli Rafał Gikiewicz, Rok Elsner, Marek Wasiluk i Mateusz Cetnarski.

- Bierzemy 19 zawodników, a decyzja, który nie zmieści się w meczowej osiemnastce, zapadnie tuż przed spotkaniem. Dużo będzie zależeć od czekającego nas jeszcze treningu – tłumaczy Orest Lenczyk.



Ważne będzie także, że już w czwartek gramy kolejne spotkanie – z Rapidem Bukareszt w ostatniej rundzie eliminacji przed fazą grupową Ligi Europejskiej.

- W najbliższych 20 dniach gramy 5 meczów, dlatego niezbędne będą zmiany w składzie - zapowiada szkoleniowiec Ślaska. - Po większości spotkań albo będą się z nas śmiali albo będą nas podziwiali. Głównym tematem medialnym jest forma zespołów, które grają w pucharach: Wisły, Legii i nas. Mówi się, że drużyny te nie wytrzymają tego tempa i występy na dwóch frontach odbiją się na wynikach. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić - dodaje.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości