Reklama

Derby dla Ślęzy! Żółto-czerwoni wygrywają przy Oporowskiej

07/10/2019 00:50

Ślęza lepsza od rezerw Śląska w trzecioligowych derbach Wrocławia. Żółto-czerwoni byli zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie wygrali 3:1. Z kolei Śląsk II mimo porażki pozostaje na fotelu lidera III ligi.

W poprzedniej kolejce Ślęza wygrała na wyjeździe z będącą wówczas wiceliderem Foto-Higieną 4:0, a teraz poradziła sobie - również w delegacji - z niepokonanym na własnym boisku liderem, rezerwami Śląska Wrocław. Dzięki temu zwycięstwu i wynikom z innych stadionów, czołówka tabeli mocno się spłaszczyła, a żółto-czerwoni tracą do lidera już tylko 2 punkty.


Choć na ławce Śląska zasiadł trener Piotr Jawny, to można pokusić się o stwierdzenie, że Ślęza rywalizowała z z ekipą Vitezslava Lavicki. W podstawowej jedenastce gospodarzy zdecydowaną większość stanowili piłkarze pierwszego zespołu - było ich aż siedmiu: Daniel Kajzer, Mateusz Hołownia, Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Daniel Szczepan i Damian Gąska. Wśród nich nie brakowało tych najbardziej doświadczonych, mających za sobą setki rozegranych spotkań w ekstraklasie.

Reklama

Śląsk natarł w pierwszych dwóch minutach i wydawać się mogło, że ten mecz tak będzie wyglądać, czyli będziemy obserwować przeważających i raz za razem atakujących gospodarzy. Szybko okazało się jednak, że ta potyczka będzie miała inny przebieg. Już w 4. minucie piłkę przejął Mateusz Stempin i przeprowadził rajd zakończony strzałem, po którym Daniel Kajzer wybił piłkę przed siebie, a do futbolówki dopadł Maciej Matusik i mocnym uderzeniem umieścił ją w siatce. Niedługo później okazję na podwyższenie wyniku mieli Semir Ahmed i Kornel Traczyk, a niespełna po kwadransie gry żółto-czerwoni wygrywali już 2:0. Piotr Kotyla ograł Kamila Dankowskiego i zagrał do Mateusza Stempina, a ten dopełnił formalności. W 19. minucie pierwsze zagrożenie stworzyli gospodarze, lecz kończący strzałem akcję Damian Gąska, uderzył bardzo niecelnie. Ślęza grała bardzo mądrze, nie pozwalając rezerwom Śląska na rozwinięcie skrzydeł, a sama szukała swoich kolejnych okazji do podwyższenia rezultatu.


Po zmianie stron piłkarze Ślęzy nadal kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. W 58. minucie piłkę przy linii bocznej ustawił Robert Pisarczuk, szykując się do dośrodkowania z rzutu wolnego. Uczynił to tak precyzyjnie, że Szymon Lewkot nie miał problemu z pokonaniem bramkarza i było już 0:3. W 61. minucie arbiter dopatrzył się faulu Huberta Muszyńskiego na Piotrze Samcu-Talarze i wskazał na jedenastkę. Pewnym jej wykonawcą okazał się Daniel Szczepan. Ślask miał jeszcze jedną okazję na zdobycie gola, ale strzał z bliska Damiana Gąski z bliska znakomicie obronił Piotr Zabielski. Ostatecznie 1KS wygrał przy Oporowskiej 3:1.

Reklama


Śląsk II Wrocław - Ślęza Wrocław 1:3 (0:2)
Bramki: Szczepan 62 (k) - Matusik 4, Stempin 14, Lewkot 58


Śląsk II: Kajzer (46 Frasik) - Dankowski, Celeban (78 Łazarowicz), Pawelec (66 Poprawa), Hołownia, Kotowicz (33 Bergier), Szczepan, Młynarczyk, Samiec-Talar, Szpakowski, Gąska.
Ślęza: Zabielski - Stempin (89 Repski), Kotyla, Lewkot (90 Niemienionek), Matusik (83 Tragarz), Traczyk (90 Dyr), Pisarczuk, Ahmed, Niewiadomski, Muszyński, Tomaszewski.


żółte kartki: Młynarczyk, Samiec-Talar.
sędzia: Hubert Sarżyński.
widzów: 400.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości