Reklama

Derby pełną gębą! Siódemka Miedź Legnica – WKS Śląsk Forza Wrocław [RELACJA]

10/11/2019 17:25

W sobotnim spotkaniu nie brakowało niczego co lubi kibic piłki ręcznej: pięknych bramek, parad bramkarzy, huśtawki nastrojów i emocji trzymających w napięciu do ostatnich sekund. – Trenerzy z Legnicy zaproponowali mi przed meczem kawę. Zażartowałem, że nie muszę jej pić, bo ciśnienie podniesie mi mecz. I tak właśnie było – powiedział Marcin Palica, trener WKS Śląska Forzy Wrocław.

Nietypowo, bo od ostatnich akcentów meczu rozpoczniemy relację z derbowego spotkania pomiędzy Siódemką Miedź Legnica i WKS Śląskiem Forzą Wrocław. Na tablicy wyników widniał rezultat 25:25, a do zakończenia spotkania pozostało nieco ponad dziesięć sekund. Arbitrzy prowadzący spotkanie chwilę wcześniej podnieśli ręce oznaczające grę pasywną i wrocławskim szczypiornistom wykonującym rzut wolny pozostało do wykonania zaledwie jedno podanie. Piłka trafiła do Bartłomieja Koprowskiego, który zdołał pokonać Łukasza Mazura i zapewnił swojemu zespołowi trzy punkty! Trener Siódemki Miedź Legnica natychmiastowo zdecydował się wziąć czas dla swojego zespołu i legniczanie mieli jeszcze okazję na wyprowadzenie akcji, jednak wynik nie uległ już zmianie.


– Cieszę się niezmiernie, że ta piłka wpadła do siatki, bo pozwoliła ona naszemu zespołowi zdobyć trzy punkty w tym meczu. I z tego, że zrobiłem to u siebie w Legnicy – powiedział Bartłomiej Koprowski, zawodnik WKS Śląska Wrocław będący wychowankiem Siódemki Miedź Legnica.

Reklama

Pierwsza połowa sobotniego spotkania nie zwiastowała tylu emocji, bo przebiegała ona pod dyktando zespołu prowadzonego przez MarcinaMarka Paliców. Wrocławianie bezwzględnie wykorzystywali problemy kadrowe Siódemki Miedź Legnica (kontuzjowani są m.in. Paweł Paterek czy Mateusz Drozdalski) i prowadzili do przerwy różnicą sześciu bramek (14:8). Legniczanie popełniali proste błędy w ataku, natomiast o wiele skuteczniejsi byli zawodnicy WKS Śląska Forzy Wrocław m.in. Bartłomiej Koprowski. Mianem najbardziej widowiskowego można nazwać trafienie Filipa Mistaka, skrzydłowego wrocławian, który zdecydował się na uderzenie z kilkunastu metrów i bramkarzowi Siódemki Miedź Legnica pozostało wyciągnąć tylko piłkę z siatki.


Nie był to jednak koniec emocji w tym spotkaniu, bo w drugiej części spotkania legniczanie zdołali odrobić straty. Wpływ na przebieg wydarzeń na parkiecie miały dwukrotna gra w podwójnym osłabieniu WKS Śląska Forzy Wrocław. Kwadrans przed końcem meczu na tablicy wyników widniał remis 18:18, jednak bramki Daniela Tkaczyka, Michała WiewiórskiegoPiotra Burzyńskiego spowodowały, że ponownie na trzybramkowym prowadzeniu znaleźli się podopieczni MarcinaMarka Paliców. Nie na długo, bo na ich trafienia odpowiedzieli skrzydłowi Siódemki – Mateusz Wychowaniec (dwukrotnie) i Kacper Majewski.

Reklama

W pięćdziesiątej siódmej minucie pierwsze prowadzenie w tym meczu objęła Siódemka Miedź Legnica, jednak na linii siódmego metra nieomylny był Bartosz Markiewicz i ponownie był remis. Na jego trafienie odpowiedział Kacper Majewski, jednak w kolejnej akcji bramkarza rywali pokonał Marcel Ungier. Następna bramka w spotkaniu również była dziełem zawodnika WKS Śląska Forzy Wrocław, tym razem Piotra Burzyńskiego i odżyły nadzieje na zwycięstwo. Znów jednak był remis, bo Marcina Młoczyńskiego pokonał Kacper Bogudziński. Ostatecznie jednak wygrał WKS Śląsk Forza Wrocław, o czym przesądziła opisana wyżej bramka Bartłomieja Koprowskiego.


– Począwszy od meczu z Realem-Astromal Leszno rozpoczęliśmy maraton spotkań z zespołami z górnej części tabeli z obecnego lub poprzedniego sezonu. Teraz okaże się na jakim jesteśmy etapie, a mogę powiedzieć, że na bardzo dobrym. Wygrywamy te mecze, a nie jest tak, że przeciwnik położy się nad nami, tylko stawia twarde warunki. Takie zwycięstwa pokazują, że jest w nas siła i budują nas one na kolejne mecze – zaznaczył Bartłomiej Koprowski, zawodnik WKS Śląska Forzy Wrocław.

Reklama

Następny mecz WKS Śląska Forzy Wrocław odbędzie się 16 listopada o godz. 18 w Piekarach Śląskich, a jego rywalem ubiegłoroczny mistrz I ligi mężczyzn gr. B - MKS Olimpia MEDEX. Najbliższe spotkanie przed własną publicznością wrocławianie rozegrają dopiero pod koniec listopada, gdy do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski. W międzyczasie czeka ich jeszcze wyjazdowy mecz z aktualnym wiceliderem WKS Grunwaldem Poznań, który ma jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie ze Stalą Gorzów Wlkp.


SIÓDEMKA MIEDŹ LEGNICA – WKS ŚLĄSK FORZA WROCŁAW 25:26 (8:14)

Reklama

SIÓDEMKA MIEDŹ: Mazur, Stachurski, Dekarz – Majewski 6, Przybylak, Płaczek 3, Kowalik, Bogudziński 3, Piwko 1, Wychowaniec 3, Styrcz 4, Mosiołek 5.


ŚLĄSK FORZA: Prus, Młoczyński – Markiewicz 6, Koprowski 5, Burzyński 4, Cegłowski, Mistak 1, Maciejewski, Palica, Tkaczyk 2, Kołodziejczyk, Ungier 4, Herudziński, Borszowski, Wiewiórski 2.


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości