Dolny Śląsk to kraina, która obfituje w atrakcje turystyczne. Przed nami długi weekend z idealną temperaturą do wędrowania i zwiedzania krainy bogatej kulturowo i geograficznie. Przygotowane przez nas atrakcje idealnie wpiszą się w trzydniową wycieczkę. Dajcie się oczarować!
Choć Świeradów-Zdrój znany jest głównie jako uzdrowisko, przyciąga także turystów o każdej porze roku. Miasto położone w Górach Izerskich oferuje zarówno atrakcje przyrodnicze, jak i nowoczesną infrastrukturę turystyczną.
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów w centrum uzdrowiska jest modrzewiowa hala spacerowa w Domu Zdrojowym. To najdłuższa tego typu konstrukcja na Dolnym Śląsku, z pijalnią wód mineralnych, kawiarniami i sklepikami. Jej wnętrze ozdabiają witraże i roślinne polichromie, a całość łączy dwa skrzydła budynku pełniącego dziś także funkcję hotelu.
Przed Domem Zdrojowym stoi fontanna z rzeźbami żab, symbolem miasta. Według miejscowej legendy to właśnie odkrycie dobrze zakonserwowanej żaby miało zainspirować rozwój uzdrowiska.
Nowoczesną atrakcją dla całych rodzi jest wieża Sky Walk, najwyższa tego typu konstrukcja w Polsce, z panoramicznym widokiem na Góry Izerskie i Karkonosze. Wysoka na 62 metry, z długą na 850 metrów spiralną ścieżką, została przystosowana także dla osób z niepełnosprawnościami. Alternatywą jest darmowa wieża widokowa na Młynicy, oferująca widok na okoliczne szczyty.
Sky Walk - cennik 2025 r. Ile zapłacimy za bilety?
Działa tu także kolej gondolowa na Stóg Izerski, popularna zarówno zimą, jak i latem. Na szczycie czeka na turystów zabytkowe schronisko i restauracja z tarasem widokowym.
Miłośnicy przyrody mogą wybrać się na spacer do mniej uczęszczanych, ale malowniczych wodospadów: Kwisy, Poidła i Leśnego. Ten ostatni oferuje miejsce na ognisko i odpoczynek. W pobliżu znajduje się także tzw. Grób Liczyrzepy, czyli symboliczna pamiątka związana z legendą Ducha Gór.
Po całodziennym zwiedzaniu można zatrzymać się w jednej z lokalnych restauracji, serwujących zarówno dania regionalne, jak i kuchnię międzynarodową. Wyróżniają się m.in. Izerska Chata, Świerkowa Karczma, Elements czy Monteverde.
Szklarska Poręba to górska miejscowość położona w Karkonoszach, która od lat cieszy się popularnością wśród turystów. Leży w dolinie rzeki Kamiennej i znajduje się tylko 30 minut jazdy samochodem od Świeradowa Zdroju. Jej walory doceniono już w XIX wieku, kiedy popularyzowano górskie wędrówki. Dziś to jedno z tych miejsc, które warto odwiedzić w długi czerwcowy weekend.
Jedną z największych atrakcji w okolicy jest Wodospad Kamieńczyka, najwyższy po polskiej stronie Karkonoszy. Woda spada tu trzema kaskadami z wysokości 27 metrów do głębokiego wąwozu, tworząc spektakularny widok. Wejście jest biletowane, a przed wejściem turyści dostają kaski ochronne po to, żeby bezpiecznie przejść po metalowych podestach i zobaczyć wodospad z bliska. Dojście z centrum Szklarskiej zajmuje około 30 minut, a szlak nie jest zbyt wymagający.
Na trasie warto też zatrzymać się przy Wodospadzie Szklarki, położonym na wysokości 520 m n.p.m., z charakterystycznym lejowatym spływem. Szlak kilka lat temu został wyremontowany. Obok wodospadu znajduje się kultowe schronisko „Kochanówka”, idealne na chwilę przerwy w otoczeniu świerków i bloków skalnych.
W samym centrum Szklarskiej Poręby działa park linowy Trollandia czynny codziennie w godzinach od 10 do 18.00. Są tu dwie trasy: niebieska („Spacer Włóczykija”) dla początkujących i czerwona („Leśna Tułaczka”) dla bardziej odważnych. Na miejscu instruktorzy dbają o bezpieczeństwo, udostępniając uprzęże i sprzęt. Dzieci do 13. roku życia mogą skorzystać z osobnego Mini Parku. W niedalekiej odległości znajduje się druga atrakcja: kolejka grawitacyjna Alpine Coster. Umożliwia zjechanie po torze na specjalnych sankach, z których widać całą panoramę na Karkonosze.
To jedna z tych atrakcji Dolnego Śląska, które naprawdę warto zobaczyć na własne oczy. Kolorowe Jeziorka, położone w okolicach wsi Wieściszowice, na terenie Rudawskiego Parku Krajobrazowego, powstały w wyniku działalności dawnych niemieckich kopalni. Ich intensywne barwy to efekt obecności związków chemicznych w podłożu. Miejsce zostało wyróżnione przez National Geographic jako jeden z siedmiu cudów Polski.
Najniżej położone i najłatwiej dostępne jest Żółte Jeziorko, które dostrzeżemy niemal od razu po wejściu na szlak. Podziwiać możemy także Purpurowe Jeziorko, a także Szmaragdowe uważane za najpiękniejsze z całego zespołu. Zielone, zwane również czarnym znajduje się najwyżej ze wszystkich. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie i Żółte jeziorko bywają okresowo wyschnięte, więc nie zawsze uda się zobaczyć je w pełnej krasie.
Zwiedzanie całej trasy zajmuje około dwóch godzin. Szlak jest umiarkowanie łatwy, spokojnie poradzą sobie z nim także dzieci. Najlepiej wybrać się tam właśnie późną wiosną wiosną lub wczesnym latem, bo wtedy kolory są najbardziej intensywne, a wody jest najwięcej.
Wejście na teren jeziorek jest darmowe. Auto można zostawić na jednym z kilku płatnych parkingów w pobliżu. Ich właściciele oferują także pola namiotowe.
Kościoły ewangelickie w Jaworze i Świdnicy to jedne z najbardziej wyjątkowych zabytków sakralnych na Dolnym Śląsku. Ich historia sięga połowy XVII wieku, kiedy to po zakończeniu wojny trzydziestoletniej, cesarz katolicki pozwolił protestantom wznieść świątynie. Zgoda ta miała jednak wiele ograniczeń: budynki mogły powstać tylko poza murami miasta, bez wież, dzwonów i wyłącznie z nietrwałych materiałów, jak drewno, glina i słoma. Mimo to udało się stworzyć konstrukcje, które nie tylko przetrwały próbę czasu, ale też stały się symbolem pokojowego współistnienia.
Kościół Pokoju w Świdnicy uchodzi za największy drewniany obiekt sakralny w Europie. W środku zachwyca bogato zdobiony ołtarz główny i ambona autorstwa Gotfrieda Augusta Hoffmanna. Cały zespół tworzący tzw. Plac Pokoju to unikatowy przykład protestanckiej architektury. Znajdują się tu m.in. dzwonnica, dawna szkoła, Luterheim, dom dzwonnika, plebania i dom kantora z wikariatem.
Co ciekawe, świątynia w Świdnicy jako jedna z nielicznych nie została poważnie uszkodzona podczas II wojny światowej. Jej budowę rozpoczęto w 1652 roku, a w XVIII wieku cały kompleks rozrósł się do 22 budynków. Do czasów współczesnych przetrwało sześć.
Kościół Pokoju w Jaworze również imponuje rozmachem i klimatem, a w sezonie letnim staje się sceną dla Koncertów Pokoju – międzynarodowego wydarzenia muzycznego, które łączy artystów z Polski, Niemiec i Czech. Obie świątynie w 2001 roku trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO i niezmiennie przyciągają turystów zainteresowanych historią, sztuką i duchowością.
Złoty Stok to jedno z tych miejsc na Dolnym Śląsku, które łączy fascynującą historię z atrakcjami dla całej rodziny. Działa tu jedna z najstarszych kopalni w Europie, w której przez blisko tysiąc lat wydobywano złoto i arsen. Dziś kompleks udostępniony jest turystom, a zwiedzanie odbywa się w towarzystwie przewodnika. Dzięki niemu dowiemy się m.in., że tutejsi górnicy potrafili uzyskać z jednej tony rudy jedynie kilka gramów czystego złota.
Cały obiekt składa się z kilku części: udostępnionej sztolni Gertruda, Sztolni Czarnej oraz mniej znanej, ale bardzo ciekawej sztolni ochrowej. Jedną z głównych atrakcji jest jedyny w Polsce podziemny wodospad, który ma aż osiem metrów wysokości. Niewiele osób wie, że został on odkryty dopiero w latach 90., podczas prac porządkowych. Dziś robi ogromne wrażenie i jest obowiązkowym punktem każdej wycieczki.
Na miejscu nie brakuje atrakcji dla młodszych i starszych. Można przepłynąć się łodzią w zalanej sztolni, własnoręcznie wypłukać złoto (i zabrać próbki ze sobą), odlać pamiątkową „sztabkę” albo wybić złotą monetę. W ramach interaktywnych pokazów można też wziąć udział w poszukiwaniu kamieni szlachetnych czy obejrzeć ekspozycję dawnych narzędzi górniczych.
Położony malowniczo na Pogórzu Wałbrzyskim, w samym sercu Książańskiego Parku Krajobrazowego, Zamek Książ uchodzi za jeden z najpiękniejszych i największych zamków w Polsce. Dawniej rezydencja rodu Hochbergów i słynnej księżniczki Daisy, do dziś przyciąga tłumy turystów swoją historią, rozmachem i otoczeniem. To zdecydowanie jedna z tych atrakcji, którą warto odwiedzić nie tylko w czerwcowy weekend, ale o każdej porze roku.
W środku znajduje się ponad 400 pomieszczeń, z których część udostępniona jest do zwiedzania. Na trasie zobaczymy m.in. barokowy salon, komnatę Konrada, salon biały, chiński i muzyczny. Tuż obok mieści się palmiarnia: egzotyczna enklawa założona na życzenie Daisy, która do dziś zachwyca roślinnością z różnych zakątków świata.
Warto wybrać się też w kierunku ruin Starego Książa. To właśnie tam, na skarpie nad Pełcznicą, stał pierwotny piastowski zamek, a w czasach Hochbergów romantyczne zaplecze dla gości zamkowych. W 1945 roku został podpalony, najprawdopodobniej przez Armię Czerwoną, choć do dziś nie ma na to jednoznacznych dowodów. Mimo zniszczeń, to miejsce ma niesamowity klimat – szczególnie wiosną, kiedy okolica tonie w kolorach. Ruiny leżą na tzw. szlaku Hochbergów, który prowadzi przez jedne z najbardziej malowniczych zakątków Dolnego Śląska.
Zamek Książ kryje też mroczniejsze sekrety. W czasie II wojny światowej Niemcy rozpoczęli tu prace podziemne w ramach tajnego projektu „Riese”. Pod zamkiem powstały potężne, betonowe tunele o powierzchni co najmniej 3200 m², choć wiele wskazuje na to, że podziemna sieć może być znacznie większa. Do dziś nie wiadomo do końca, do czego miały służyć. Jedna z hipotez mówi o tajnej kwaterze Hitlera, a inna o laboratoriach badawczych.
Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych budowli Dolnego Śląska. Powstał dla Marianny Orańskiej, córki Wilhelma I Orańskiego i Fryderyki Luizy Pruskiej. Letnia rezydencja powstała po pierwszej wizycie królewny w Kamieńcu, którym się zachwyciła. Architekci, zainspirowani stylem północnych Włoch, stworzyli dla niej miejsce z 120-hektarowym parkiem oraz charakterystycznymi dla stylu romańskiego wieżami. Budowa trwała aż 33 lata, więc Marianna Orańska mogła cieszyć się pałacowymi wnętrzami tylko przez krótki czas. Po jej śmierci rezydencję odziedziczył syn, Fryderyk Wilhelm Albrecht.
Po 1945 roku pałac popadł w zapomnienie. Potomkowie księżniczki musieli uciekać przed Armią Czerwoną, a sama rezydencja została splądrowana nie tylko przez Rosjan, ale i miejscowych. Nie pomógł też pożar, który wybuchł rok po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Na szczęście dzięki staraniom Włodzimierza Sobiecha, który przez czterdzieści lat dzierżawił pałac od gminy, budynek przetrwał, choć planów na hotel nie udało się zrealizować. W 2013 roku pałac wrócił pod zarząd gminy, która pozyskała fundusze na jego renowację.
Dziś pałac można zwiedzać z przewodnikiem w czerwcu, co godzinę od 10.00-18.00. Za bilet normalny zapłacimy 30 zł, a za ulgowy 24 zł.
Dolny Śląsk to prawdziwa skarbnica niezwykłych miejsc, które łączą historię, przyrodę i kulturę w wyjątkowy sposób. Od barwnych jeziorek w Rudawach, przez tajemnicze zamkowe korytarze, po unikatowe kościoły i podziemne cuda. Z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze