Reklama

Dopiero za 1,5 roku Wrocław przestanie płacić wiele milionów złotych dla biedniejszych miast i wsi

06/03/2014 00:00

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tzw. janosikowe jest niezgodne z prawem, o ile uniemożliwia jednostkom terytorialnym wykonywanie swoich statutowych działań. - To przełomowy głos w sprawie podatku, który od kilku lat jest ogromnym obciążeniem dla największych płatników. W następstwie wyroku, przepisy te przestaną obowiązywać dopiero po 18 miesiącach od ogłoszenia. Oznacza to więc, że Dolny Śląsk przez kolejny rok odda dużą część swojego dochodu - komentuje wrocławski poseł Michał Jaros.

Debata na temat tzw. janosikowego, czyli wpłat wyrównawczych do budżetu państwa, które od 2003 roku najbogatsze samorządy co roku płacą na rzecz tych biedniejszych, toczy się od dłuższego czasu. Jak już donosiliśmy, Wrocław to jedno z miast, które co roku oddaje najwięcej pieniędzy na rzecz mniej zamożnych gmin i powiatów.


 


Janosikowe to też spore obciążenie dla budżetu naszego województwa - pod koniec zeszłego roku pojawiło się nawet zagrożenie, że zmiany w systemie subwencji zrujnują budżet Dolnego Śląska na 2014 rok.

Reklama

 


W środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tzw. janosikowe jest niezgodne z prawem, o ile uniemożliwia jednostkom terytorialnym wykonywanie swoich statutowych działań .


 


- To przełomowy głos w sprawie podatku, który od kilku lat jest ogromnym obciążeniem dla największych płatników. W następstwie wyroku, przepisy te przestaną obowiązywać dopiero po 18 miesiącach od ogłoszenia. Oznacza to więc, że  Dolny Śląsk przez kolejny rok odda dużą część swojego dochodu. Tym razem będzie to 268,2 mln złotych - tłumaczy Michał Jaros, wrocławski poseł Platformy Obywatelskiej.

Reklama

 

 


Jak podkreśla poseł PO, system subwencji jest ogromnym obciążeniem  dla wielu samorządów.


 


- Ktoś może powiedzieć, że to przecież wyraz solidarności z mniej zamożnymi regionami, jednak w  rzeczywistości wygląda  to inaczej. Po pierwsze, na dotacje składają się teraz głównie tylko trzy podmioty:  Mazowsze, Wielkopolska i Dolny Śląsk. Po drugie, pieniądze które oddają nie są kierowane na konkretne przedsięwzięcia, ale rozpraszają się po całym kraju.  Ostatecznie wygląda to tak, że budżety największych miast takich jak Warszawa, Wrocław czy Kraków zbliżają się do granicy ustawowego limitu maksymalnego zadłużenia, podczas gdy jednostki korzystające z janosikowego mają zadłużenie mniejsze średnio o 1/5. Niedługo dojdzie więc do absurdalnej sytuacji, w której bogaci staną się zbyt biedni na pomaganie innym i będą musieli zadłużać się specjalnie po to by przy bieżących wydatkach, wyłożyć swoją część janosikowego - zaznacza Michał Jaros.

Nasze województwo jest obecnie na trzecim miejscu pod względem wysokości wpłat do budżetu w ramach tego podatku. Ustępujemy miejsca tylko Warszawie i województwu mazowieckiemu. Dla samego Wrocławia w 2014 roku będzie to wydatek rzędu 55 mln złotych.

Reklama

 


Jak podkreśla Jaros, wyrok TK stwierdzający, że przepisy o janosikowym są niezgodne z Konstytucją jeśli nie gwarantują jednostkom zachowania własnego dochodu wypracowanego na rzecz wypełnienia własnych zadań, to pierwszy krok do zrewidowania funkcjonowania podatku, o co poseł postulował w swoich interpelacjach do Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.


 


- W odpowiedzi na moje zapytanie, Ministerstwo Finansów odrzuciło jednak  propozycję odejścia od janosikowego. Argumentując swoje stanowisko Ministerstwo stwierdziło, że samorządy z dużym wyprzedzeniem znają kwotę którą będą musiały zapłacić, więc mogą rozplanować budżety tak by zadłużanie się nie było konieczne.  Owszem jednostki znają wcześniej sumę janosikowego, ale to właśnie z tego powodu muszą ograniczać inwestycje w swój rozwój. Znając swoje bieżące wydatki i chcąc uniknąć pułapki zadłużenia, coraz częściej sięgają po oszczędności właśnie w tym obszarze. Jak już wspomniałem, nie poszczególne zasady janosikowego są tutaj błędne. To cała idea z założenia jest nieracjonalna - tłumaczy Michał Jaros.

W swojej odpowiedzi resort zaznaczył jedynie, że planuje zmiany w metodzie naliczania podatku. Jednak w świetle wczorajszego wyroku TK, będzie musiał przyjrzeć się zapisom dokładniej.

Reklama

 


- Mam nadzieję, że cała sprawa zakończy się szybciej niż za 1,5 roku. Sam mam zresztą zamiar pilnie śledzić i przyspieszać te prace - podsumowuje poseł PO.
tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości