Reklama

Drastyczna obniżka stawek za wycinkę drzew. Rząd znów idzie na rękę deweloperom?

03/07/2017 13:43

Wrocławskie aktywistki ze Stowarzyszenia miastoDrzew i Fundacji Ekorozwoju ostrzegają przed kolejnym projektem Ministerstwa Środowiska, kierowanego przez Jana Szyszkę. Tym razem rozważa dużą obniżkę stawek za wycinkę drzew i krzewów przez inwestorów. 

Nawet o 96 proc. w stosunku do stanu sprzed dwóch lat może spaść wysokość opłat za wycinkę drzew i krzewów z terenów inwestycyjnych. Taką drastyczną zmianę rozważa rząd.


- Nowe przepisy mogą mieć katastrofalne skutki. Już teraz za wycinanie drzew z placu budowy deweloperzy płacą za mało. Jeśli projekt wejdzie w życie, będą płacić jeszcze mniej, choć pieniędzy im nie brakuje – mówią aktywistki ze Stowarzyszenia miastoDrzewFundacji Ekorozwoju, które w poniedziałek zorganizowały happening na Promenadzie Staromiejskiej.

Reklama

Z roku na rok coraz taniej


Projekt rozporządzenia wskazuje drastycznie niskie stawki za 1 cm obwodu drzew przeznaczonych do usunięcia. Dla drzew powyżej 101 cm w obwodzie stawki mają wynieść od 15 do 270 zł za 1 cm obwodu (w zależności od gatunku), przy czym większość z nich mieści się w stawkach od 15 do 70 zł.


Przykładowo opłata za platana klonolistnego o 150 cm w obwodzie (około stuletni okaz) wyniesie 2 250 zł, przy czym w roku 2015 za wycięcie takiego drzewa trzeba było zapłacić 50 804 zł, a w roku ubiegłym, kiedy weszły w życie pierwsze drastyczne obniżki – już tylko 5100 zł.

Reklama

Jeśli rządowi uda się przeforsować kolejne obniżki, za takiej samej wielkości brzozę brodawkowatą (ok. 70-letnią) trzeba będzie niedługo zapłacić 3 750 zł, podczas gdy w roku 2015 opłata za wycięcie takiego okazu wynosiła 20 884 zł, a w 2016 r. - 11745 zł.  Za buka o 150 cm obwodzie (wiek ok. 100 lat) opłata wyniesie 8 250 zł,. W 2015 r za jego wycinkę trzeba było zapłacić podobnie jak za platana, 50 804 zł, a rok temu – 25464 zł.



Bogaci zyskują, biedni tracą


- Z uwagi na wiele zwolnień z opłat, wymienionych w ustawie, na tych obniżkach po wielokroć skorzystają deweloperzy. Z niekorzyścią dla społeczności lokalnych – mówi Aleksandra Zienkiewicz, przewodnicząca Stowarzyszenia miastoDrzew.

Reklama

Dodaje, że utrata drzew powoduje koszty pośrednie: dodatkowe nakłady na walkę z zanieczyszczeniami, powietrza, hałasem, opiekę zdrowotną, kanalizację burzową i klimatyzację, a tak niskie stawki nie zrekompensują strat w środowisku i krajobrazie po usuniętych drzewach.


- Drzewa i krzewy to przede wszystkim źródło tlenu. Nie może być tak, by usunięcie wielkiego, starego drzewa rekompesowano jedną nową sadzonką. Poza tym ustawa w ogóle nie chroni krzewów, a szkoda, bo to ważna część ekosystemu – przekonuje Magdalena Berezowska z Fundacji Ekorozwoju.

Reklama

Ruchy miejskie proponują nowy podział drzew w cenniku za wycinkę, biorący pod uwagę nie tylko ich szybkość przyrostu na grubość, ale także rozmiar, to, jaki mogą osiągnąć, wiek, do jakiego mogą dożyć, ich wartość przyrodniczą, kompozycyjną i estetyczną, a także cenę wyjściową materiału szkółkarskiego.


Kongres Ruchów Miejskich, do którego należą również wrocławskie stowarzyszenia, złożył swoje uwagi do Ministerstwa Środowiska.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości