Poszukiwania trzech topielców były prowadzone na Odrze z tyłu zoo. O mężczyznach, którzy mieli wpaść do rzeki poinformował służby pijany cudzoziemiec. Poszukiwania nie przyniosły skutku, a zgłoszenie, po rozpytaniu zgłaszającego, uznano za fałszywy alarm.
O trzech mężczyznach, którzy wpadli do Odry i nie wypłynęli strażacy dostali zgłoszenie kwadrans przed godz. 14, w środę, 8 czerwca. Na miejsce - na tyłach wrocławskiego zoo - natychmiast pojechało kilka zastępów straży pożarnej, policjanci, także z komisariatu rzecznego oraz WOPR. Akcja była prowadzona na wodzie i lądzie. Strażacy przeczesali także brzegi rzeki.
- Zgłoszenie dotyczyło 3 osób, które miały wpaść do rzeki. Prowadzona była akcja służb, policjanci i strażacy rozpytywali osoby, które mogły coś widzieć. Zgłoszenie nie potwierdziło się - przekazuje mł. asp. Aleksandra Pieprzycka z biura prasowego dolnośląskiej policji.
Osoba uczestnicząca w akcji informuje, że zgłaszającym był nietrzeźwy cudzoziemiec, z którym był bardzo utrudniony kontakt. Mężczyzna nie mówił po polsku, z trudem porozumiewał się po angielsku, a w zeznaniach mieszał się. Jago zgłoszenie uznano za fałszywy alarm.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze