Reklama

Dwóm emerytom grozi dożywocie. Napadli na kantor i ukradli miliard. To był pomysł "Szakala"

Kara śmierci mogła grozić dwóm bandytom z Dolnego Śląska, którzy napadli na kantor w Zgorzelcu. Ukradli z niego miliard złotych, zabijając podczas skoku konwojenta. Do zbrodni doszło w 1992 roku, ale jej sprawcy wpadli dopiero teraz. Obaj są już emerytami. W międzyczasie w Polsce zniesiono karę śmierci, dlatego teraz grozi im dożywocie. Kilka dni temu do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie.

To był pomysł "Szakala". On też kierował akcją. To pseudonim Romualda Ł. Dziś jest 79-letnim emerytem, wtedy miał 46 lat.  Obserwował kantor w Domu Handlowym Centrum przy ul. Okrzei w Zgorzelcu, a gdy już dokładnie wiedział, kiedy są z niego wywożone pieniądze, zdecydował się na skok. Miał wspólnika - to Zbigniew K., wtedy 39-latek, dziś też już emeryt. "Szakal" dał mu pistolet, zorganizował kryjówkę, opowiedział swój plan, a nawet przedstawił podział łupów.

Zaatakowali 21 stycznia. O godzinie 18 dwaj zamaskowani mężczyźni zaczęli strzelać do Cezarego Ł. i Grzegorza C. którzy wychodzili właśnie z kantoru z utargiem zapakowanym do skórzanej torby. Cezary Ł. nie przeżył. -  Jeden z pocisków przebił lewe ramię oraz płuca i spowodował ostrą niewydolnością oddechowo-krążeniową a w następstwie zgon - informuje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.

Reklama

Bandyci uciekli z torbą pełną pieniędzy. Był w niej miliard starych złotych. "Na dzisiejsze" to 100 tysięcy. Sprawcy ukrywali się na terenie Zgorzelca, a potem zapadli się pod ziemię. W ich poszukiwania włączyła się nawet ekipa telewizyjnego magazynu kryminalnego "997". Wyznaczono też 310 mln zł nagrody za informacje, które mogłyby przyczynić się do zatrzymania bandytów. Bez efektów. W czerwcu 1992 śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawców. 

Dopiero niedawno policjanci z CBŚP i prokuratorzy natrafili na nowe informacje w tej sprawie. Śledztwo wznowiono. Trop prowadził do "Szakala", dobrze znanego dolnośląskim policjantom i prokuratorom. W przeszłości był wielokrotnie karany, niedawno skończył odsiadywać wyrok za udział w obrocie narkotykami. Jego wspólnik odsiadywał z kolei dwa wyroki za usiłowanie zabójstwa łącznie trzech osób.

Reklama

- W jego toku zweryfikowano akta sprawy i wykonano czynności procesowe z udziałem szeregu osób, a zgromadzone w sprawie dowody i poczynione na ich podstawie ustalenia stanowiły podstawę do przedstawienia dwóm osobom zarzutów związanych z napadem rabunkowym, dokonaniem zabójstwa Cezarego Ł. oraz usiłowaniem zabójstwa Grzegorza C. - przekazuje Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. 

- Czyny zarzucone oskarżonym zagrożone były według kodeksu z 1969 r. karą śmierci. Jednak wobec wprowadzonego w 1995 r. ustawowego moratorium na wykonywanie kary śmierci oraz późniejsze jej zniesienie, aktualnie oskarżonym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności - dodaje prokurator.

Reklama

Obaj bandyci na rozpoczęcie procesu przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze czekają w areszcie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/03/2025 11:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości