Reklama

Echa wrocławskiej rundy Grand Prix. "Tor był znakomity, godny tej imprezy"

08/08/2019 18:48

Sobotnia runda Grand Prix, która odbyła się we Wrocławiu, przeszła do historii. Komplet publiczności, wspaniałe ściganie na torze i niezapomniane widowisko - tam można w skrócie podsumować wieczór z Grand Prix Polski. Pochwały płyną nie tylko ze strony mediów i kibiców, ale również od żużlowych oficjeli.

- Szczególne podziękowania kieruję do szefostwa i pracowników klubu WTS Sparta. Doceniam ich entuzjazm i gościnność. Tor był znakomity, godny tego wydarzenia. Dał zawodnikom możliwość stworzenia widowiska najwyższej jakości i jednego z najlepszych Grand Prix od wielu lat - ocenił sekretarz FIM Speedway Grand Prix Graham Brodie.


O nawierzchni pozytywnie wypowiedział się także sędzia zawodów. - Tor był bardzo dobrze przygotowany i pozostawał w znakomitej kondycji przez całe zawody. Zawodnicy mieli możliwość wyboru wielu ścieżek do ścigania. Podczas zawodów było dużo walki na torze i manewrów wyprzedzania, a kibice na wypełnionym stadionie, podziwiali żużel w najlepszym wydaniu. Chcę podziękować wrocławskiemu organizatorowi za wspaniałą pracę, jaką wykonał - napisał Krister Gardell w raporcie sędziowskim.

Reklama

- To był dla mnie zaszczyt, wrócić na Stadion Olimpijski we Wrocławiu pierwszy raz od 2001 roku. To było wspaniałe Grand Prix - dodał przewodniczący jury, Tony Olsson, w raporcie po turnieju.


- Dziękujemy za ciepłe słowa skierowane do wszystkich osób zaangażowanych w organizację Betard Grand Prix Polski. Dostajemy mnóstwo podziękowań i pochlebnych recenzji. Klubowy "team" odpowiedzialny za przygotowanie imprezy ciężko pracował na takie opinie. Muszę w tym miejscu podkreślić, jak ważną rolę odegrały osoby związane z klubem, które stworzyły tak świetny tor, dający zawodnikom tak wiele radości ze ścigania, a kibicom tyle sportowych emocji - mówi Andrzej Rusko, prezes WTS-u. - Podczas tych zawodów Phil Morris nam zaufał. Tor to efekt naszej dobrej współpracy. Nie możemy jednak zapomnieć o innej ważnej osobie, która przez kilkanaście miesięcy pracowała ciężko, by odmienić nasz tor. To oczywiście Rafał Dobrucki. Teraz dopieszczamy na Stadionie Olimpijskim, to co on wypracował w 2018 roku - podkreśla włodarz wrocławskiego klubu.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości