Sobotnia runda Grand Prix, która odbyła się we Wrocławiu, przeszła do historii. Komplet publiczności, wspaniałe ściganie na torze i niezapomniane widowisko - tam można w skrócie podsumować wieczór z Grand Prix Polski. Pochwały płyną nie tylko ze strony mediów i kibiców, ale również od żużlowych oficjeli.
- Szczególne podziękowania kieruję do szefostwa i pracowników klubu WTS Sparta. Doceniam ich entuzjazm i gościnność. Tor był znakomity, godny tego wydarzenia. Dał zawodnikom możliwość stworzenia widowiska najwyższej jakości i jednego z najlepszych Grand Prix od wielu lat - ocenił sekretarz FIM Speedway Grand Prix Graham Brodie.
O nawierzchni pozytywnie wypowiedział się także sędzia zawodów. - Tor był bardzo dobrze przygotowany i pozostawał w znakomitej kondycji przez całe zawody. Zawodnicy mieli możliwość wyboru wielu ścieżek do ścigania. Podczas zawodów było dużo walki na torze i manewrów wyprzedzania, a kibice na wypełnionym stadionie, podziwiali żużel w najlepszym wydaniu. Chcę podziękować wrocławskiemu organizatorowi za wspaniałą pracę, jaką wykonał - napisał Krister Gardell w raporcie sędziowskim.
- To był dla mnie zaszczyt, wrócić na Stadion Olimpijski we Wrocławiu pierwszy raz od 2001 roku. To było wspaniałe Grand Prix - dodał przewodniczący jury, Tony Olsson, w raporcie po turnieju.
- Dziękujemy za ciepłe słowa skierowane do wszystkich osób zaangażowanych w organizację Betard Grand Prix Polski. Dostajemy mnóstwo podziękowań i pochlebnych recenzji. Klubowy "team" odpowiedzialny za przygotowanie imprezy ciężko pracował na takie opinie. Muszę w tym miejscu podkreślić, jak ważną rolę odegrały osoby związane z klubem, które stworzyły tak świetny tor, dający zawodnikom tak wiele radości ze ścigania, a kibicom tyle sportowych emocji - mówi Andrzej Rusko, prezes WTS-u. - Podczas tych zawodów Phil Morris nam zaufał. Tor to efekt naszej dobrej współpracy. Nie możemy jednak zapomnieć o innej ważnej osobie, która przez kilkanaście miesięcy pracowała ciężko, by odmienić nasz tor. To oczywiście Rafał Dobrucki. Teraz dopieszczamy na Stadionie Olimpijskim, to co on wypracował w 2018 roku - podkreśla włodarz wrocławskiego klubu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze