Reklama

Exposito show! Kapitalne zawody i osiem goli na Stadionie Wrocław!

21/09/2019 22:43

Co to było za spotkanie! Śląsk Wrocław zremisował w meczu 9. kolejki PKO Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin 4:4, strzelając gola na wagę remisu w samej końcówce spotkania. Mało tego, w ostatnich sekundach wrocławianie mieli jeszcze piłkę meczową, ale debiutujący w WKS-ie Filip Marković nieznacznie się pomylił. Bohaterem spotkania bez dwóch zdań był Erik Exposito, który strzelił trzy gole. Czwartego gola dla Śląska strzelił Dino Stiglec.

Derby Dolnego Śląska były znakomitą promocją piłki nożnej i ekstraklasy. W pierwszej połowie to Śląsk obejmował dwukrotnie prowadzenie (za każdym razem gola strzelał Erik Exposito), ale Zagłębie za każdym razem wracało do gry. Po pierwszej bramce Hiszpana lubinianie odpowiedzieli golem z rzutu karnego Filipa Starzyńskiego. Drugi gola Exposito? Odpowiedź w ostatnich sekundach - bramkę głową strzelił Bartosz Kopacz.


Sytuacja odwróciła się w drugiej połowie. W 63. minucie Sasa Zivec ograł Wojciecha Gollę i pięknym, technicznym uderzeniem pokonał Matusa Putnocky"ego, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Odpowiedź wrocławian była natychmiastowa i jeszcze ładniejsza. Gospodarze wykonywali rzut wolny niemal z linii pola karnego, do piłki podszedł Dino Stiglec i cudownym strzałem wyrównał stan meczu. Konrad Forenc wygiął się jak struna, ale nie sięgnął perfekcyjnie uderzonej piłki.

Reklama

Radość wrocławian nie trwała jednak długo, bo zaledwie kilkadziesiąt sekund później Zagłębie znów prowadziło. I raz jeszcze po kapitalnym uderzeniu. Do konkursu na najładniejszego gola tego meczu swój akces zgłosił Bartosz Slisz, który huknął z dystansu, zaskakując bramkarza WKS-u.


Wrocławianie dążyli do wyrównania - niewiele zabrakło Przemysławowi Płachecie, również Mateusz Cholewiak miał swoją okazję. W końcu, w 90. minucie spotkania, Michał Chrapek posłał kapitalne zagranie w pole karne, ale Erik Exposito najpierw uderzając głową trafił w bramkarza, ale dobitka była już bezbłędna.

Reklama

To nie był jednak koniec emocji. Zagłębie znów mogło błyskawicznie odpowiedzieć - Filip Starzyński ogrywał kolejnych obrońców i mając mnóstwo miejsca oddał strzał, który w ostatniej chwili zablokował Wojciech Golla. W ostatnich sekundach z kolei to Śląsk miał piłkę meczową - w dogodnej sytuacji znalazł się Filip Marković, ale uderzył minimalnie nad poprzeczką. Po tej akcji sędzia Szymon Marcniak zakończył mecz.


Dużo pięknych słów opisujących to, co się działo w sobotni wieczór na Stadionie Wrocław, ale właśnie taki był ten mecz. Piłkarze podzielili się punktami, ale zaprezentowali naprawdę kapitalne widowisko, które było znakomitą promocją PKO Ekstraklasy.

Reklama

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 4:4 (2:2)
Bramki: Exposito 22, 38, 90, Stiglec 65 - Starzyński 32, Kopacz 45, Zivec 63, Slisz 68


Śląsk: Putnocky - Broź, Puerto, Golla, Stiglec, Musonda (83 Cholewiak), Łabojko, Chrapek, Pich (72 Marković), Płacheta (90 Hołownia), Exposito.
Zagłębie: Forenc - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić, Zivec, Tosik (84 Poręba), Slisz, Starzyński, Bohar, Sirk (69 Dąbrowski).


żółte kartki: Stiglec, Golla.
widzów: 20 434.
sędzia: Szymon Marciniak.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości