Prezydent Dutkiewicz winą za odwołanie nocnego półmaratonu obarczył wyłonionego w przetargu wykonawcę zabezpieczenia trasy. Krakowska firma broni się i właśnie wydała w tej sprawie oświadczenie. - Według posiadanych informacji, trasa była zabezpieczona prawidłowo - podkreślają przedstawiciele TM-VIA. Dodają, że należy przyjrzeć się także działaniom służb i podwykonawców, nie wykluczają, że mogli też paść ofiarą nieuczciwej konkurencji.
Przypomnijmy, w sobotni wieczór policja nie dopuściła do startu nocnego półmaratonu. Funkcjonariusze mieli poważne zastrzeżenia co do zabezpieczenia i oznakowania trasy przez organizatorów.
- Decyzja policji, która nie zgodziła się na przeprowadzenie biegu była prawidłowa. Krakowska firma TM-VIA, którą wyłoniliśmy w przetargu nie stanęła na wysokości zadania. Ustalimy dlaczego, mimo szczegółowego projektu, trasa nie została odpowiednio zabezpieczona - mówi prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.
Odpowiedzialne za zabezpieczenie trasy półmaratonu przedsiębiorstwo wydało w niedzielę wieczorem oficjalne oświadczenie.
- Informujemy, że TM-VIA sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie dołożyła wszelkich starań, aby należycie wykonać oznakowanie i zabezpieczenie trasy planowanego półmaratonu. Według posiadanych informacji, trasa biegu, w miejscach gdzie została wprowadzona organizacja ruchu, była zabezpieczona prawidłowo - czytamy w oświadczeniu.
Jak dodają przedstawiciele firmy, wszelkie okoliczności, którymi kierował się organizator odwołując bieg, w pierwszej kolejności należy poddać dokładnej analizie, zarówno pod kątem prawidłowości działania służb i podwykonawców, jak również pod kątem działań noszących znamiona nieuczciwej konkurencji.
- Dziś, bez pełnego wyjaśnienia sytuacji – uważamy, że stawianie jakichkolwiek wniosków jest przedwczesne - podkreślają.
Słowa o nieuczciwej konkurencji wskazują, że w plotkach jakie krążyły wśród biegaczy o sabotowaniu działań TM-VIA przez konsorcjum, które przegrało w przetargu może być ziarno prawdy. Gdy w niedzielę pytaliśmy o to urzędników, nie chcieli komentować tych pogłosek.
Przedstawiciele TM-VIA podkreślają, że pomimo ogłoszenia decyzji o odwołaniu tej imprezy, ich oznakowanie pozostało na ulicach Wrocławia do chwili zakończenia nieoficjalnego biegu, tak aby wszystkim uczestnikom ruchu zapewnić możliwie jak największy poziom bezpieczeństwa.
- Na chwilę obecną nie sposób z pełną odpowiedzialnością wskazać, kto i w jakim stopniu zawinił oraz kto ponosi odpowiedzialność za sobotnie wydarzenia. Jak wyżej wskazano sprawa jest wielowątkowa i wymaga dokładnego zbadania. TM-VIA sp. z o.o deklaruje całkowitą gotowość współpracy z wrocławską policją oraz miejskimi służbami, równocześnie prowadząc wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Podobnie jak Państwu, również nam zależy na tym, aby jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę - czytamy w oświadczeniu.
Po skandalu z odwołaniem nocnego półmaratonu stanowisko stracił już Waldemar Biskup, dyrektor Wrocławskiego Centrum Sportu, Hippiki i Rekreacji, a po powrocie z urlopu szczegółowe wyjaśnienia ma złożyć szef departamentu spraw społecznych w magistracie Jacek Sutryk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze