Piłkarze ręczni Śląska pewnie pokonali na wyjeździe ASPR 33:20. Forma wrocławskiego zespołu wyraźnie idzie w górę.
Po tym, jak tydzień wcześniej Śląsk męczył się we własnej hali z ostatnim w tabeli AZS AWF Biała Podlaska, można było mieć duże obawy o wynik wyjazdowego starcia z ASPR Zawadzkie. Tymczasem wrocławianie wygrali pewnie, wysoko i w dobrym stylu.
Gospodarze walczyli z Śląskiem właściwie tylko przez pierwszy kwadrans. W 18 minucie był jeszcze remis (9:9), ale później przewaga gości zaczęła rosnąć. Przez kolejne 12 minut podopieczni Tomasza Folgi dali sobie rzucić tylko trzy gole, a sami zdobyli aż osiem.
W drugiej połowie Śląsk systematycznie powiększał przewagę. Świetnie w bramce wrocławskiego zespołu spisywał się Bartłomiej Pawlak. Gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na pokonanie golkipera gości i po kilku akcjach aż z niedowierzaniem kręcili głowami. Pawlak bronił jak w transie. Do tego trzeba dodać dobrą skuteczność jego kolegów z pola, którzy trafiali jak chcieli i kiedy chcieli.
Śląsk w tabeli nadal jest trzeci. Wrocławianie tracą trzy punkty do prowadzącej Gwardii Opole i dwa punkty do Nielby Wągrowiec.
ASPR Zawadzkie - Śląsk Wrocław 20:33 (12:17)
ASPR: Janik, Białecki - Kaczka 2, Albingier, Kulej 1, Płonka 3, Włoka 1, Piech 5, Skowroński 5, Godzik, Piecuch, Kalisz, Gradowski 3, Hertel.
Śląsk: Pawlak - Krzywda 1, Celek 3, Grobelny, Herudziński 4, Jędrzejewski, Swat 7, Zadura 8, Będzikowski 1, Wróblewski, Kłos 2, Wolski, Makowiejew 6, Gałat 1.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze