Na terenie połowy Wrocławia w sobotnie popołudnie zabrakło wody. Wszystko z powodu wielkiej awarii wodociągowej, do jakiej doszło w rejonie skrzyżowania alei Hallera z ulicą Grabiszyńską. Służbom udało się przywrócić wodę w kranach około godziny 18.
Brak wody w kranach na sporych obszarach Psiego Pola, Fabrycznej, Krzyków i części Śródmieścia - taki był efekt awarii jednej z głównych magistrali wodociągowych w naszym mieście. W rejonie skrzyżowania alei Hallera z ulicą Grabiszyńską pękła rura o średnicy 1200 mm.
Woda zalała ulicę, ścieżkę rowerową oraz chodnik, gdzie utworzyła się spora wyrwa w ziemi. Wdarła się nawet do jednego z bloków przy ulicy Inżynierskiej, gdzie zalała piwnicę oraz szyb windy.
Do usuwania skutków zdarzenia wysłano strażaków, na miejscu pojawili się również pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Aby zapobiec dalszemu wylewaniu wody, zdecydowano o obniżeniu ciśnienia w wodociągu. To właśnie z tego powodu w wielu miejscach Wrocławia wody zabrakło w kranach w ogóle. W innych rejonach ciśnienie było bardzo niskie.
Sytuację udało się opanować około godziny 18 w sobotę. Wtedy krany znów zaczęły działać. Służby nadal jednak usuwają awarię. Możliwe są częściowe zwężenia jezdni na alei Hallera przed skrzyżowaniem z ulicą Grabiszyńską. MPWiK musi tam również naprawić chodnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze