Hubert Hurkacz odpadł z wieloszlemowego US Open już w pierwszej rundzie, przegrywając z Francuzem Jeremy Chardym 6:3, 3:6, 7:6(6), 1:6, 4:6. Wrocławianin przystąpił do rywalizacji w Nowym Jorku zaledwie dwa dni po największym sukcesie w karierze, jakim było zwycięstwo w turnieju ATP i zabrakło mu sił w pięciosetowym boju.
Młody Polak świetnie rozpoczął poniedziałkowe starcie, bo pierwszego seta wygrał 6:3. Jeremy Chardy przebudził się jednak w kolejnej rundzie i doprowadził do wyrówniana w setach. Okropnie wyniszczający był set trzeci, w którym do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie - najpierw Hurkacz miał piłkę setową, następnie Chardy, potem znów Hurkacz i ostatecznie to Polak zwyciężył i znów objął prowadzenie w meczu.
Jak się okazało kilkadziesiąt minut później, było to pyrrusowe zwycięstwo. Wrocławianin opadł z sił w czwartym secie, w którym właściwie nie był w stanie nawiązać walki z Francuzem (ugrał tylko jednego gema), nie miał też również sił, by powalczyć w piątej partii. Mimo ambitnej postawy, Hurkacz odpadł w pierwszej rundzie US Open. Teraz przystąpi do rywalizacji w deblu, gdzie zagra w parze z Kanadyjczykiem Vaskiem Pospisilem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze