Reklama

„Inwigilacja” samorządowców na Dolnym Śląsku. Prokuratura stawia zarzuty pięciu osobom. W tym mężowi posłanki

15/05/2026 15:04

Prokuratura Okręgowa w Legnicy postawiła zarzuty pięciu osobom w sprawie rzekomej inwigilacji dolnośląskich samorządowców. Śledczy ustalili, że działania nie były prowadzone przez ABW. Wśród podejrzanych jest między innymi mąż posłanki Izabeli Bodnar, kandydatki na prezydenta Wrocławia w ostatnich wyborach. To już jego kolejne kłopoty z prawem.


Śledztwo prowadzone jest od 13 maja 2024 r. i dotyczy doniesień medialnych opisanych m.in. w publikacjach Onetu oraz reportażu „Superwizjer”, dotyczących rzekomej nielegalnej inwigilacji samorządowców na Dolnym Śląsku, w tym prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego.

Jak poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz, analiza obszernego materiału dowodowego – w tym dokumentów przekazanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego – wykazała, że „takie czynności operacyjno-rozpoznawcze, bez uzyskania zgody odpowiedniego organu, przez ABW jako instytucję, nie były prowadzone”.

Reklama

Potwierdziły się słowa prezydenta Roberta Raczyńskiego, które wypowiedział w wywiadzie na portalu Onet.pl w 2024: – Ten stek bzdur to zemsta firm związanych z odpadami, spowodowana blokowaniem przeze mnie budowy spalarni odpadów w Lubinie. Bolesne jest tylko to, że rząd polski korzysta ze sztucznej inteligencji tworząc nieprawdziwe treści, obrazy i dźwięki.

Śledczy ustalili osoby odpowiedzialne za nielegalne działania. 8 maja 2026 r. wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów pięciu osobom. Dotyczą one m.in. tworzenia fałszywych dowodów, ujawniania tajemnic prawnie chronionych, przekroczenia uprawnień, a także zniesławienia i znieważenia funkcjonariusza publicznego.

Reklama

13 maja policjanci z Legnicy oraz funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji z Wrocławia przeprowadzili przeszukania i zatrzymali dwie osoby: Macieja B., współwłaściciela firmy EkoPartner, prywatnie męża posłanki Izabeli Bodnar z klubu parlamentarnego Centrum, wskazywanego jako zleceniodawcę inwigilacji, oraz Igora N. - policjanta, który miał bez uprawnień sprawdzać dane w policyjnych bazach. Obaj usłyszeli zarzuty i zostali objęci wolnościowymi środkami zapobiegawczymi.

Dzień później zarzuty usłyszał także Marcin P., były funkcjonariusz ABW. Według prokuratury miał kierować zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalną inwigilacją. W jej skład mieli wchodzić również Łukasz B. i Filip Cz. – szczegóły zarzutów wobec tych dwóch osób nie zostały ujawnione.

Reklama

Maciejowi B. grozi kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności, Marcinowi P. od 2 do 12 lat pozbawienia wolności, a Igorowi N. do 3 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo jest w toku.

Przypomnijmy, że Maciej B. jest również oskarżony w śledztwie dotyczącym korupcji, płatnej protekcji i ustawiania kontroli skarbowych w firmach z branży śmieciowej. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do Sąd Okręgowego w Warszawie. Mężczyźnie grozi 10 lat, choć on sam utrzymuje, że jest niewinny, a sprawa ma charakter polityczny. 

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/05/2026 20:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości