Po 1945 roku do Wrocławia zjeżdżali się szabrownicy. Rabunek prowadziły także oficjalne władze. Ze stolicy Dolnego Śląska wywieziono wiele cennych dzieł sztuki, wysokiej jakości maszyn, ale najwięcej zrabowano cegieł. Z rozbiórki ruin, ale często też ze świeżo odbudowanych kamienic, które ponownie wyburzono.
Cegły ze zniszczonych, ale również i nieznacznie uszkodzonych budynków, były pozyskiwane przez Samodzielny Oddział Odgruzowania oraz Miejskie Przedsiębiorstwo Rozbiórkowe. Najbardziej znany punkt załadunkowy usytuowano przy Dworcu Świebodzkim.
Cegły transportami kolejowymi wywożono na wschód i południe. Miały posłużyć na odbudowę polskich miast – głównym celem propagandowym, który napędzał rozbiórkę była Warszawa, ale transporty trafiały też na budowę Nowej Huty. Pod koniec sierpnia 1953 roku „Gazeta Robotnicza” zorganizowała nawet konkurs z nagrodami. „Każdy wrocławianin daje 50 cegieł dla Warszawy – Pomagamy w budowie stolicy.” Tym którzy dostarczą ich najwięcej, obiecywano wycieczkę do Warszawy.
Ile jej wywieziono dokładnie nie wiadomo, niektóre źródła podają, że nawet ponad 160 mln rocznie. Ale na przykład UCHWAŁA NR 2 PREZYDIUM RZĄDU
z dnia 3 stycznia 1951 r. w sprawie kontynuowania akcji robót rozbiórkowych w r. 1951
nakłada na województwo wrocławskie dostarczenie do 31 grudnia 220 mln cegieł. To prawie połowa tego, co miały zapewnić wszystkie województwa. W dokumencie nie ma mowy, że na odbudowę Warszawy. Jest zapisane tylko, że ma iść na odbudowę kraju, ale nikt nie miał złudzeń gdzie trafi najwięcej.
Z wrocławskiej cegły odbudowywano nie tylko Warszawę. Z tego budulca powstało też wiele prywatnych domów w całej Polsce. A to dlatego, że część cegły rozbiórkowej była sprzedawana nielegalnie na miejscu, przez skorumpowanych urzędników - niektórych skazano potem wyrokami sądowym
Sprawcą najsłynniejszej afery ceglanej w powojennym Wrocławiu był Leopold Mondszajn - jeden z dyrektorów Miejskiego Przedsiębiorstwa Rozbiórkowego. Na sprzedaży cegieł z rozebranych wrocławskich budynków dorobił się ogromnego majątku, po czym próbował uciec do Izraela.
Zdjęcia fotopolska.eu i Narodowe Archiwum Cyfrowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Największa stratą było Ślaskie Muzeum Sztuk Pięknych. Mój szerszy komentarz pod artykułem 80 lat Wrocławia w Polsce. J...Wawę.
Szabrownictwo władz funkcjonowalo na całym Dolnym Śląsku. Ze Strzelina czy Nysy również sporo wywieziono. Jeśli zaś chodzi o zabytki wywiezione z Dolnego Śląska po wojnie do Warszawy: nie rozumiem co one tam jeszcze robią?? Mieliśmy Ministra Kultury z Wrocławia - co za jego kadencji wróciło na Dolny Śląsk?
Największa stratą było Ślaskie Muzeum Sztuk Pięknych. Mój szerszy komentarz pod artykułem 80 lat Wrocławia w Polsce. J...Wawę.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Szabrownictwo władz funkcjonowalo na całym Dolnym Śląsku. Ze Strzelina czy Nysy również sporo wywieziono. Jeśli zaś chodzi o zabytki wywiezione z Dolnego Śląska po wojnie do Warszawy: nie rozumiem co one tam jeszcze robią?? Mieliśmy Ministra Kultury z Wrocławia - co za jego kadencji wróciło na Dolny Śląsk?