Tak się kończy jazda bez uważnego patrzenia na znaki. Chwila nieuwagi 30-letniego kierowcy sprawiła, że jego voklswagen jechał ul. Bożego Ciała pod prąd. Gdy mężczyzna się zorientował, było już za późno.
Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 13:00. Kierowcy skręcający ze Świdnickiej w Bożego Ciała, tuż przy kościele, nagle spostrzegli, że jednokierunkową ulica, w ich stronę podąża czarny golf. 30-latek za kierownicą volkswagena też też zorientował się, że coś jest nie tak i próbował zjechać na chodnik, ale już nie zdążył uniknąć zderzenia z dwoma innymi autami.
Jak poinformował nas st. sież. Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Jedyne szkody to niegroźne obtarcia na biorących udział w kolizji samochodach i zniszczony słupek odgradzający jezdnię od chodnika.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że błąd kierowcy wynikał z roztargnienia. 30-latek, który w rejonie skrzyżowania z ul. Widok i Teatralną skręcił w jednokierunkową ulicę Bożego Ciała i jechał pod prąd, był trzeźwy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze