Reklama

Józef Wojciechowski będzie właścicielem Śląska Wrocław

01/04/2011 00:00

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce Śląsk Wrocław dokona hitowego transferu. Tyle, że nie chodzi o piłkarza, bo klub z Oporowskiej pozyska... nowego właściciela. Jak udało nam się ustalić, prezydent Dutkiewicz jest już po słowie z kontrowersyjnym biznemenem, potentatem branży nieruchomości i szefem Polonii Warszawa, Józefem Wojciechowskim.

Plan Dutkiewicza wygląda następująco - za jego namową obecny właściciel Śląska, Zygmunt Solorz-Żak sprzeda Wojciechowskiemu swój pakiet udziałów w klubie. W ten sposób szef Polsatu pozbędzie się gorącego kartofla, jakim jest obiecana budowa galerii handlowej przy nowym stadionie na Pilczycach.



Nowy szef klubu otrzyma 51 proc. akcji, gmina Wrocław obejmie 48 proc. udziałów, a jeden procent przypadnie stowarzyszeniu WKS Śląsk Wrocław Józefa Pilcha. Strony są już "po słowie", teraz trzeba tylko oficjalnie ogłosić informację o zmianie sternika w Śląsku. Ma to nastąpić najpóźniej do czerwca, by nie wywołać wśród dobrze grających piłkarzy niepotrzebnego zamieszania.Do tej inwestycji Solorz-Żak zupełnie stracił zapał, choć oficjalnie kością niezgody był tylko spór o kwotę, jaką Śląsk będzie płacił za korzystanie z pilczyckiego stadionu. Ale wszystko wskazuje na to, że kryzys gospodarczy nie jest dobrym czasem na budowę kolejnej w tej okolicy galerii handlowej. Szef Polsatu to zrozumiał i zrezygnował z tego pomysłu, kosztem Śląska Wrocław.



Dzięki rozmowom z Józefem Wojciechowskim, Rafał Dutkiewicz wyjdzie z twarzą z zamieszania, jakie powstało wokół klubu. Zapewni Śląskowi możnego sponsora, a sam będzie mógł realizować plan stopniowego obcinania środków na wrocławskich piłkarzy, którą co roku miasto przelewa klubowi z budżetu. Po Euro 2012, finanse miasta nie będą w najlepszym stanie.I miejscy notable będą obracali w palcach każdą złotówkę kilka razy, nim ją wydadzą. A finansowanie Śląska na pewno nie będzie priorytetem rządzącej miastem ekipy.



A co zyska Józef Wojciechowski? Poukładaną, mocną i mającą dużą szansę na to, by w przyszłym roku grać w europejskich pucharach drużynę. Do tego występującą na nowoczesnym stadionie. Szef “Czarnych Koszul” będzie mógł więc bez wahania pożegnać się z zespołem, w który wpompował masę pieniędzy, a w zamian dostawał tylko niepowodzenia. Jak widać, dla każdej ze stron operacja zmiany warty w Śląsku Wrocław jest idealnym biznesem.



Oficjalnie nikt nie potwierdza nformacji o przejęciu Śląska przez Wojciechowskiego. Michał Janicki, członek rady nadzorczej klubu i prawa ręka Rafała Dutkiewicza zapytany o ewentualną zmianę właściciela Śląska, odpowiedział parafrazując starą angielską maksymę: - Wrocław nie wiecznych przyjaciół, Wrocław ma tylko wieczne interesy.



W kwietniu 2009 r. Zygmunt Solorz-Żak we Wrocławiu był witany jak zbawiciel. Zdecydował się przejąć 51 proc. udziałów w Śląsku, odciążając tym samym gminę, która wcześniej niemal w całości finansowała klub. Wcześniej wrocławską ekipę chciał przejąć Zbigniew Drzymała, ale ten pomysł spotkał się we Wrocławiu z potężnym oporem kibiców. Po fiasku rozmów z Drzymałą, Dutkiewicz namówił do współpracy Solorza-Żaka. Obiecał mu grunty w świetnej lokalizacji, bo tuż przy nowym stadionie. Tam szef Polsatu miał zbudować galerię handlową, z której część zysków przeznaczałby na Śląsk. Mówiło się, że rocznie z galerii na konto klubu trafiałoby ok. 35-40 mln zł. Tak się jednak nie stanie. Solorz-Żak najpewniej uznał, że wrocławski biznes nie ma szans powodzenia i czas znaleźć sposób, by się z niego wycofać.



Przejęcie Śląska przez Wojciechowskiego sprawi, że istnienie klubu nie będzie zagrożone. Przynajmniej pod względem finansowym, bo obecny właściciel Polonii Warszawa pokazał już, że potrafi zrobić wszystko, by potrząsnąć swoimi piłkarzami, a sobie zapewnić stałą obecność w mediach. Ciagłe zmiany trenerów, hurtowe przepłacanie piłkarzy, zsyłanie zawodników na banicję do legendarnego już Klubu Kokosa, gdzie treningi polegają m.in. na bieganiu po schodach... Zanosi się na to, że dla Śląska Wrocław idą ciekawe, ale też niespokojne czasy.

errata: Ten tekst to oczywiście żart primaaprilisowy.
Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości