Reklama

KFC Gwardia postara zrewanżować się Politechnice [ZAPOWIEDŹ]

22/01/2020 12:20

Przed siatkarzami KFC Gwardii Wrocław kolejny wymagający przeciwnik. Do stolicy Dolnego Śląska przyjeżdża LUK Politechnika Lublin, do poprzedniej kolejki wicelider tabeli KRISPOL 1. Ligi.

W miniony weekend Gwardia bez większych problemów pokonała ZAKSĘ Strzelce Opolskie. To zwycięstwo znacznie przybliżyło wrocławian do ligowego podium. Teraz zagrają u siebie z LUK Politechniką Lublina, która plasuje się aktualnie na 3. miejscu w tabeli.


LUK Politechnika Lublin to tegoroczny beniaminek 1. ligi. Zespół z Lubelszczyzny był rewelacją pierwszej rundy. Choć lublinianie zaczęli sezon od dwóch porażek, kolejne mecze sprawiły, że Politechnika znalazła się na 2. miejscu w tabeli z bezpieczną przewagą nad konkurencją.

Reklama

Tak było minionej jesieni. LUK jako pierwszy znalazł sposób na Stal Nysa (ostatnio sposób na nich znalazło też BBTS Bielsko-Biała), pokonując lidera w ostatnim meczu poprzedniego roku 3:2.


Od tego czasu Politechnika nie jest w stanie wygrać spotkania. Drużyna z Lublina przegrała wszystkie 3 mecze w tym roku w stosunku 2:3. Gdy w ostatniej kolejce wydawało się, że ekipa Macieja Kołodziejczyka zdoła się wreszcie przełamać, wypuścili oni zwycięstwo z KPS-em Siedlce z rąk (prowadzili w drugim secie 24:21 oraz 14:11 w tie-breaku. Obie partie przegrali).

Reklama

Największym problemem lubelskiego zespołu są kontuzje. Urazy ciągle trapią czwartkowych przeciwników Gwardii, czego nie ukrywa trener Kołodziejczyk. Po meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki wypadł podstawowy przyjmujący Sławomir Stolc. W ostatniej kolejce był już na ławce, ale nie zagrał ani minuty. W kolejnym spotkaniu (z APP Krispolem Września) urazu doznał libero Rafał Cabaj i nie zagra on do końca rozgrywek. Z tego powodu na pozycję libero został przesunięty trzeci przyjmujący Szymon Pałka, a czwarty w kolejce do gry Szymon Seliga grał we wszystkich meczach. Z konieczności na przyjęciu musiał grać też atakujący Jędrzej Goss. W meczu z BBTS-em kontuzji doznał środkowy Radosław Sterna, ale on w ostatnim pojedynku już zagrał od początku spotkania.


Z drużyną trenuje też japoński libero, a trener Kołodziejczyk liczy, że wkrótce będzie gotowy do występów w lubelskiej drużynie.

Reklama

Pomimo kontuzji, LUK Politechnika Lublin wciąż plasuje się w ścisłej czołówce ligi. Duża w tym zasługa trójki zawodników: atakującego Damiana Wierzbickiego, przyjmującego Pawła Rusina oraz rozgrywającego Kamila Durskiego. O każdym z nich można powiedzieć, że jest albo najlepszym, albo jednym z dwóch, trzech najlepszych zawodników na swojej pozycji w KRISPOL 1. Lidze.


Ten pierwszy jest najlepiej punktującym zawodnikiem ligi (337 punktów). Ponad połowa ataków Wierzbickiego kończy się punktami (50,84%). Tuż za nim plasuje się Rusin (294 punkty). 27-letni przyjmujący ma też najwyższy procent przyjęć w lidze (63,55%), a 33 posłane asy serwisowe plasują go na 3. miejscu w zestawieniu.

Reklama

Najtrudniej pokazać w liczbach wartość rozgrywającego. Kamil Durski to jednak zdecydowana czołówka ligi. Niech najlepiej świadczy o tym fakt, że zdobył on statuetkę czterokrotnie statuetkę MVP meczu, w tym meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki, gdy Wierzbicki zdobył aż 23 punkty. Sam atakujący też ma cztery tytuły MVP, a trzykrotnie to wyróżnienie dostał Rusin.


Jedynie w bloku lublinianie wyglądają nieco gorzej od wrocławian. LUK Politechnika jest trzecią najgorszą drużyną w lidze pod względem średniej zdobyczy punktowej blokiem (2,09 punktu blokiem na set). Gwardia jednak nie jesteśmy dużo lepsza w tym elemencie, bowiem plasuje się zaledwie 4 pozycje wyżej (2,19 punktu na set).

Reklama

Po raz pierwszy siatkarze KFC Gwardii zmierzyli się z LUK Politechniką w 6. kolejce KRISPOL 1. ligi. Wrocławianie przegrali wtedy 1:3, choć byli naprawdę blisko, by doprowadzić do tie-breaka (czwarty set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 32:30). MVP tamtego spotkania został Damian Wierzbicki, który zdobył przeciwko Gwardii rekordowe 33 punkty (poza nim, nikt nie zdobył nawet 30 punktów w tym sezonie). Z drugiej strony w ataku szalał Błażej Szymeczko. Wrocławski środkowy zdobył aż 18 punktów.


W czym więc upatrywać szans na zwycięstwo wrocławskiego zespołu? Przede wszystkim zagrają we własnej hali, w której wygrali już 5 meczów, a przegrali tylko ze Stalą Nysa, BBTS-em Bielsko-Biała i MCKiS-em Jaworzno. Ponadto, goście będą mieli do pokonania ponad 450 kilometrów.

Reklama

Za podopiecznymi trenera Janczaka przemawia też lepsza jakość w kwadracie rezerwowych. Wrocławianie na całe szczęście nie mają większych problemów z urazami, a szeroki skład powinien być ich siłą. KFC Gwardia Wrocław weszła też znacznie lepiej w nowy rok - wygrali dwa spośród trzech spotkań bez straty seta. LUK Politechnika Lublin nie wygrała w tym roku dotychczas żadnego spotkania.


Statystyki podpowiadają, że można spodziewać się emocji i najpewniej tie-breaka. Lublinianie dotychczas w 9 z 18 meczów grali piątego seta (najwięcej w lidze). Przegrali 5 z nich, w tym 3 w ostatnich 3 kolejkach. Oczywiście przewidywanie wyniku to wróżenie z fusów, ale jedno, czego można na pewno się spodziewać, to emocje. Tych zdecydowanie nie zabraknie.

Reklama

Początek meczu już w czwartek (23.01) o 17:30 w Hali Orbita.


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości