Reklama

KFC Gwardia Wrocław wraca z Siedlec bez punktów [RELACJA]

01/12/2019 17:13

Siatkarzom KFC Gwardii Wrocław nie udało się przywieźć z Siedlec choćby punktu. Podopieczni Krzysztofa Janczaka przegrali z tamtejszym KPS-em 0:3. Mimo że walki nie zabrakło, zwłaszcza z w pierwszym secie, to z pewnością nie jest to wynik, który zadowalałby wrocławską drużynę.

Debiutancka partia nie wskazywała na olbrzymie kłopoty, choć pokazała, że między obiema drużynami nie ma dużej różnicy w jakości gry. Na początku wrocławianie prowadzili 4:3, ale z każdą minutą gospodarze grali lepiej. Po kilku minutach prowadzili już 15:12. KFC Gwardia Wrocław pokazała jednak, że jest w stanie gonić wynik i już po chwili był remis 19:19. Gra toczyła się punkt za punkt aż do stanu 30:30. Wtedy KPS zdobył dwa kolejne punkty i wygrał debiutancką partię 32:30


Drugi set zaczął się podobnie do pierwszego. To Gwardia zaczęła go lepiej i prowadziła 8:6. Gra toczyła się bardzo szybko, co działało zdecydowanie na korzyść gospodarzy. W pewnym momencie tablica wyników wskazywała 23:16 dla miejscowych. W grze wrocławskiego zespołu nie funkcjonowało niemal nic, a trener Krzysztof Janczak szukał rozwiązania na ławce rezerwowych. drugiego seta wrocławianie przegrali 18:25.

Reklama

O tym, że historia lubi się powtarzać, siatkarze ze stolicy Dolnego Śląska przekonali się w trzeciej partii. Ponownie początkowa faza seta należała do gwardzistów, którzy wyszli na prowadzenie 6:4. Po chwili był już remis 12:12, a następnie miejscowi odjechali na 19:14. W końcówce Gwardia zdołała zmniejszyć straty, ale ostatecznie przegrała trzeciego seta 21:25 i całe spotkanie 0:3.


– Jadąc do Siedlec, wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie. W pierwszym secie zabrakło konsekwencji z naszej strony. W końcówce mieliśmy dwie piłki setowe, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Drużyna z Siedlec dzisiaj bardzo dobrze zagrywała, a my mieliśmy problemy ze skończeniem naszych akcji. KPS dołożył też kilka punktów blokiem – skomentował spotkanie Mateusz Paszkowski, przyjmujący KFC Gwardii Wrocław.

Reklama

Siatkarze KFC Gwardii Wrocław nie mają zamiaru rozpamiętywać porażki z KPS-em i skupiają się już na kolejnym spotkaniu.


- Dzisiejsza porażka bardzo boli, ale nie zamierzamy zwieszać głów. Teraz czas na powrót do Wrocławia i wyciągnięcie wniosków po meczu, a od poniedziałku zaczynamy przygotowania do kolejnego spotkania. Będziemy pracować nad rzeczami, które dzisiaj zawiodły, żeby następny mecz w Głogowie rozstrzygnął się na naszą korzyść – dodał Paszkowski.


KPS Siedlce – KFC Gwardia Wrocław 3:0 (32:30, 25:18, 25:21)

Reklama

KPS: Napiórkowski 18, Sawicki 14, Gulak 9, Woźnica 7, Adamczyk 6, Nowak 6, Biniek (l.) oraz Laskowski 1, Bieńkowski, Szymański.


Gwardia: Gromadowski 19, Lubaczewski 15, Olczyk 6, Gibek 1, Nowosielski, Szymeczko, Mihułka (l.) oraz Paszkowski 3, Wnuk 2, Maćkowiak 2, Sternik.


MVP: Patryk Napiórkowski


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości