Reklama

KFC Gwardia Wrocław żegna i wspomina byłych już zawodników

24/05/2020 23:13

Okres między jednym a drugim sezonem to również czas pożegnań. KFC Gwardia Wrocław w minionych rozgrywkach zajęła wysokie miejsce, meldując się w czołówce KRISPOL 1. Ligi Mężczyzn. A to z pewnością zasługa całego zespołu.

Jak to bywa jednak w życiu, drogi z niektórymi zwyczajnie się rozchodzą.


- Co roku składy się zmieniają, nie inaczej jest w naszym klubie. Żegnamy się z zawodnikami, nie zamykając sobie jednak furtki. Przykład Łukasza Sternika, gościa, z którym nawet jeszcze byłem w jednej drużynie, jako siatkarz, pokazuje, jak długo był w Gwardii. Jak wiele widział, ile znaczył również dla kibiców. Teraz się żegnamy, ale zapewne panowie będą mieli okazję pokazać się gdzie indziej. Życzę w imieniu swoim i klubu, powodzenia! – mówi prezes KFC Gwardia Wrocław Łukasz Tobys.

Reklama

Na początek rozgrywający, Jakub Nowosielski. Mocno kojarzony z wrocławską siatkówką w pierwszoligowym wydaniu. Nowosielski we Wrocławiu był właśnie od czasu awansu w 2018 roku. Gwardzistą był zatem dwa sezony, wywalczając sobie miejsce "pierwszego" rozgrywającego w drużynie.


– Podpisując kontrakt z Gwardią, nie wiedziałem do końca, czego oczekiwać od klubu, miasta i ludzi z drużyny. We Wrocławiu poczułem się jednak bardzo dobrze, a atmosfera, jaka została stworzona w szatni, odegrała kluczową rolę w kontynuowaniu gry właśnie tu. Te dwa sezony mocno się od siebie różniły, ale będę bardzo dobrze wspominać swój pobyt w Gwardii i z uśmiechem wracać do Wrocławia. Zapamiętam na pewno kilka momentów. Na pewno swój urok miał pożegnalny mecz z halą przy Krupniczej, przeciwko AZS Częstochowa, czy otwarcie pierwszego sezonu, ze Ślepskiem Suwałki. Do tego spotkania w Orbicie, przy super oprawie i atmosferze, też będę pozytywnie pamiętał – ocenia Nowosielski.

Reklama

Były już rozgrywający GWR zaliczył w ciągu swojego pobytu kilkanaście naprawdę bardzo dobrych spotkań, co nie umknęło uwadze chociażby przy wyróżnieniach nagrodami MVP meczu. To zaowocowało również zainteresowaniem usługami Nowosielskiego ze strony klubów z PlusLigi. Wiele wskazuje na to, że właśnie w jednym z nich będzie kontynuował swoją siatkarską drogę.


KFC Gwardia żegna się również z Jędrzejem Kaźmierczakiem. Środkowy we wrocławskim klubie spędził cztery lata, zarówno w grupach młodzieżowych, jak i już na tym typowo seniorskim poziomie. W kolejnym sezonie Kaźmierczak najprawdopodobniej będzie nadal występował na pierwszoligowych parkietach, choć już po przeciwnej stronie siatki.

Reklama

– Cztery ostatnie lata byłem związany z Gwardią, w której nauczyłem się bardzo dużo. To tutaj stawiałem swoje pierwsze, poważne kroki w siatkówce. Najpierw trzy lata w młodzieżówce, następnie na poziomie pierwszoligowym. Spotkałem w klubie ludzi, którym zawdzięczam bardzo dużo. Będę wspominał super momenty: awans do finału MP juniorów, wyróżnienie najlepszego gracza Dolnego Śląska i to wszystko na legendarnym obiekcie przy Krupniczej. Tego nie da się zapomnieć. To były niesamowite cztery lata, za które wszystkim osobom w Gwardii dziękuję. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze nasze drogi się zejdą i będę mógł reprezentować ten klub – mówi Kaźmierczak.


Pięć sezonów w gwardyjskich barwach spędził Łukasz Sternik. Od 2015 roku związany z Wrocławiem, człowiek, który stażem – spośród siatkarzy – z GWR związany był najdłużej. "Steru" w sezonie 2020/21 będzie jednak w innym miejscu. Również pierwszoligowym.


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości