Pięciu kibiców Śląska Wrocław, zatrzymanych przez hiszpańską policję po zamieszkach w trakcie czwartkowego meczu w Sewilli, zostało po przesłuchaniu zwolnionych z aresztu. Mogą już wrócić do Polski. - Usłyszeli zarzut napaści na funkcjonariuszy i zakłócania porządku publicznego. Zostaną wezwani na rozprawę przed sądem w Sewilli - informuje polska ambasada w Madrycie.
Przypomnijmy, w trakcie czwartkowego meczu Śląska z Sevillą, w sektorze zajmowanych przez kibiców wrocławskiego klubu interweniowała policja.
Służby wkroczyły na trybuny, gdy jeden z funkcjonariuszy został zaatakowany i oblany wodą, a w stronę fanów gospodarzy poleciały plastikowe butelki. Pięć osób zostało zatrzymanych przez hiszpańską policję.
Teraz są już wolni.
- Po wczorajszym przesłuchaniu, zatrzymani kibice zwolnieni z aresztu. Mogą wrócić do Polski. Usłyszeli zarzut napaści na funkcjonariuszy i zakłócania porządku publicznego. Zostaną wezwani na rozprawę przed sądem w Sewilli - poinformowała na Twitterze Ambasada RP w Madrycie.
Jak informują przedstawiciele ambasady, nikt z zatrzymanych kibiców nie kontaktował się z polską placówką i nie prosił o pomoc. Dodają, że żaden polski kibic nie przebywa też aktualnie w hiszpańskim szpitalu.
- Ambasada śledzi informacje o rannych i poszkodowanych kibicach, które pojawiają się w Internecie. Nie mamy ich potwierdzenia - podkreślają pracownicy placówki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze