Reklama

Kongres Ruchów Miejskich alarmuje: specustawa mieszkaniowa odda miasta w ręce deweloperów

22/03/2018 11:59

Specustawa mieszkaniowa może zacząć obowiązywać jeszcze w pierwszej połowie tego roku. Na rządową ścieżkę legislacyjną trafi do końca kwietnia. Tymczasem eksperci i aktywiści alarmują, że to rozbój w biały dzień: deweloperzy będą mogli budować tam, gdzie zechcą i co zechcą, z pominięciem lokalnych przepisów planowania przestrzennego.

Nowy projekt w teorii ma uwolnić tereny rolne, poprzemysłowe i kolejowe, które nie są objęte planem zagospodarowania przestrzennego, i umożliwić tam inwestowanie. Rząd uważa, że tempo budowy mieszkań w Polsce powinno wzrosnąć i w tym celu chce podjąć współpracę z deweloperami. Na podstawie specustawy mieszkaniowej firmy deweloperskie będą mogły budować w dowolnych miejscach, opcjonalnie podpisując z miastami umowę o partycypacji w kosztach budowy niezbędnej do komfortowego życia infrastruktury (dróg, chodników, zielonego skweru, przystanku, przedszkola).


Kongres Ruchów Miejskich, skupiający aktywistów z polskich miast, w tym Akcję Miasto i TUMW, bije na alarm: ich zdaniem argumenty o szybszej zabudowie miast i uczestnictwa deweloperów w rozwoju przestrzeni to puste słowa, a ustawa jest po prostu napisana pod deweloperów. 

Reklama

- Grozi nam totalny chaos przestrzenny. Jeżeli specustawa wejdzie w życie, deweloper będzie mógł budowac mieszkania w odległości aż 3 km od placówek edukacyjnych i 1 km od przystanków komunikacji miejskiej. W projekcie nie ma nic o ochronie zieleni i zabytków podczas inwestowania ani o ograniczeniu w wysokości nowych obiektów. To oznacza, że koło domków jednorodzinnych będzie mógł stanąć wieżowiec, który kompletnie nie będzie tam pasował - mówi Aleksandra Zienkiewicz z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.


Dodaje, że taki wieżowiec będzie też mógł stanąć w szczerym polu, bez wygodnego dostępu do porządnych dróg, tramwaju, handlu, usług i edukacji, tworząc większe korki.

Reklama

Rząd broni się, że projekt przewiduje przyspieszoną procedurę inwestycji mieszkaniowej wyłącznie dla tych inwestorów, którzy zapewnią "wysokie standardy urbanistyczne". A powodem, dla którego powstał, jest fakt, że tylko 30 procent terenów samorządowych jest objętych planem zagospodarowania, który jest warunkiem inwestowania w tych miejscach. To generuje problem z dostępnością gruntów pod mieszkania.


Zgodę na inwestycje, inicjowane na podstawie specustawy deweloperskiej, mają wyrażać prezydent, burmistrz lub wójt. Ustawa umożliwia również budowę obiektów, które nie są zgodne z istniejacym planem miejscowym - takie sytuacje będzie opiniować rada gminy.

Reklama

Kongres Ruchów Miejskich wnosi o niezwłoczne zaprzestanie prac nad specustawą mieszkaniową przede wszystkim dlatego, że nie zawiera ona twardych wymogów wobec inwestorów, które pozwoliłyby kontrolować i egzekwować owe "wysokie standardy urbanistyczne". W rezultacie, zdaniem aktywistów, rząd oddaje polskie miasta we władanie deweloperów. Pełne stanowisko KRM jest dostępne tutaj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości