Niedzielny wieczór w Legnicy zakończył się tragicznym zdarzeniem z udziałem dwóch 13-latków. Jeden z chłopców został zraniony nożem i trafił do szpitala. Policja szybko zatrzymała drugiego uczestnika zdarzenia.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 20 na ul. Bielańskiej w Legnicy. Z ustaleń policji wynika, że podczas spotkania dwóch 13-letnich chłopców doszło do ataku z użyciem noża. Jeden z nastolatków został ranny.
Poszkodowany został przewieziony do szpitala. Jak informują służby, jego obrażenia nie zagrażają życiu.
Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia, jednak funkcjonariusze szybko ustalili jego miejsce pobytu i zatrzymali. Ze względu na stan zdrowia chłopiec został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i również trafił do szpitala.
- Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z wydziału do spraw nieletnich i patologii – poinformowała Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Śledczy ustalają dokładny przebieg wydarzeń. Sprawdzają m.in. co doprowadziło do konfliktu między nastolatkami, w jaki sposób jeden z nich wszedł w posiadanie noża oraz jakie były szczegółowe okoliczności zranienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zgadza się. Jako dzieciak byłem harcerzem i jeździłem na obozy harcerskie. Każdy z nas nosił przy pasie nóż finkę, ale nikomu nie wpadłoby do głowy machać nim, czy grozić kolegom, takiego wydarzenia po prostu nie pamiętam, ani nigdy o czymś takim nie słyszałem. Po prostu byliśmy innymi ludźmi, inaczej wychowanymi. Państwo socjalistyczne z prawidłowym wychowaniem młodzieży nie miało problemu. Dzisiejsze, tekturowe, tzw. "państwo", ma zupełnie inne priorytety. Wychowywanie młodzieży nawet nie znajduje się w żadnej instrukcji administracyjnej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zgadza się. Jako dzieciak byłem harcerzem i jeździłem na obozy harcerskie. Każdy z nas nosił przy pasie nóż finkę, ale nikomu nie wpadłoby do głowy machać nim, czy grozić kolegom, takiego wydarzenia po prostu nie pamiętam, ani nigdy o czymś takim nie słyszałem. Po prostu byliśmy innymi ludźmi, inaczej wychowanymi. Państwo socjalistyczne z prawidłowym wychowaniem młodzieży nie miało problemu. Dzisiejsze, tekturowe, tzw. "państwo", ma zupełnie inne priorytety. Wychowywanie młodzieży nawet nie znajduje się w żadnej instrukcji administracyjnej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.